Reklama

Reklama

Reklama

Tylko u nas

Włoszczowska odpadła z "Tańca z gwiazdami". Widzowie oburzeni! "To są jakieś jaja"

„Taniec z gwiazdami” w 13. sezonie emitowanym w Polsacie nie przestaje zaskakiwać. Aż trudno uwierzyć, że minęły dopiero 3 odcinki, tyle się przez ten czas wydarzyło. Po wczorajszej emisji nadal buzują emocje po niesprawiedliwym, według widzów, werdykcie.

13. edycja „Tańca z gwiazdami” emitowana w Polsacie (26. ogółem) wystartowała 3 tygodnie temu z wyjątkowo mocnym składem. Wśród uczestników znalazły się gwiazdy show biznesu, biznesu oraz sportu. Do rywalizacji o Kryształową Kulę przystąpiły: ukraińska artystka Jamala - zwyciężczyni 61. Konkursu Piosenki Eurowizji, Maja Włoszczowska - dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim, Ilona Krawczyńska - influencerka, prezenterka, prowadząca programu „Farma”, Agnieszka Litwin – artystka kabaretowa, Natalia Janoszek – gwiazda Bollywood  oraz Karolina Pisarek-Salla – modelka, finalistka 5. edycji „Top Model”. 

Reklama

Swoim talentem tanecznym postanowiło widzów olśnić 5 panów: Michał Mikołajczak, czyli Piotr z serialu „Pierwsza miłość”, Wiesław Nowobilski – kierownik budowy z programu „Nasz nowy dom”,  Łukasz Płoszajski - Artur z „Pierwszej miłości”, Krzysztof Rutkowski – najsłynniejszy polski detektyw oraz Jacek Jelonek – model, pierwszy polski „Prince Charming”. 

Już pierwszy werdykt wywołał spore emocje. W pierwszym odcinku z programem pożegnał się Łukasz Płoszajski, chociaż na pewno nie tańczył najgorzej. Tydzień później odpadł Krzysztof Rutkowski, który wprawdzie został przez Iwonę Pavlović ogłoszony najgorzej  tańczącym uczestnikiem w historii polskiej edycji, ale jego obecność z pewnością ubarwiała program. Jednak największy sprzeciw wywołał wczorajszy werdykt. 

Maja Włoszczowska komentuje decyzję widzów

Decyzją widzów z programem pożegnali się Maja Włoszczowska i Roman Osadczij. Para zaprezentowała na parkiecie zmysłową rumbę, do której Włoszczowska, jak sama wyznała, musiała się przełamać duchowo. Jak wyznała na filmiku z przygotowań, rzadko miewa okazję, by być zmysłowa albo nawet kobieca. 

Jurorzy docenili jej przemianę 28 punktami, jednak widzowie nie dali kolarce szansy na dalsze rozwijanie talentu tanecznego. Maja podeszła do werdyktu ze spokojem. Jak stwierdziła filozoficznie, ktoś musiał przecież odpaść, a ona osobiście ma wrażenie, że jej rumba była godnym pożegnaniem. Nie wszyscy podzielają spokój Mai. W internecie pojawiły się pełne oburzenia komentarze:

"To są jakieś jaja"

"Nie wiem, kto to głosuje, ale masakra. Nieważne jak tańczysz, ważne kim jesteś. To jest chyba nowa zasada tego programu". 

"Słaby scenariusz napisaliście, skoro wywalacie osobę, którą można w porównaniu do innych nazwać gwiazdą".  

W rozmowie z Pomponikiem Włoszczowska ze skromnością i klasą skomentowała kontrowersyjny werdykt:

"Było dla mnie wielkim zaszczytem i przyjemnością móc z tym uczestniczyć. Oczywiście, przykro, że tak krótko, ale, jak powiedziałam, ktoś musi odpaść, żeby inni mogli tańczyć. Sama miałabym problem, kogo wytypować do dzisiejszego pożegnania. Trzymam kciuki za wszystkich, na pewno będę oglądać. Mam nadzieję, że się jeszcze tu pojawię trochę wcześniej niż w finale. Udział z programie pokazał mi, że taniec jest naprawdę trudny i mówię to jak zawodowy sportowiec.  To, co wszystkie gwiazdy na parkiecie robią, to jest ogromny wyczyn.  Więc nawet jak nie wychodzi, kibicujcie. Odpadam w dobrym stylu, dobrym tańcem". 

Zobacz też: 

„Taniec z gwiazdami” 13: uczestnicy mierzą się z przebojami Krawczyka

Jacek Jelonek przez "Taniec z Gwiazdami" ledwo żyje. "Wstaję i trzymam się ścian"

Krzysztof Jackowski przepowiada przyszłość Polski. Dramatyczne słowa

Przegapiłeś najnowszy odcinek "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami"? Nic straconego! Oglądaj na PolsatGo już TERAZ! 

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: "Taniec z gwiazdami" | Maja Włoszczowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy