Marcin Prokop potwierdził. Jego 20-letnie małżeństwo przeszło do historii
14 kwietnia media obiegła niespodziewana informacja o tym, że Marcin Prokop po ponad dwóch dekadach małżeństwa rozwiódł się z żoną Marią.
"Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają. Którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem" - przekazał pod wspólnym zdjęciem z byłą ukochaną.
Prowadzący "Dzień dobry TVN" wyjawił, że jego związek zakończył się już jakiś czas temu. Dopiero teraz jednak Marcin i Maria - z szacunku do fanów - zdecydowali się to ogłosić.
Choć dziennikarz i jego była partnerka przekazali informację o rozwodzie w sposób jasny i spokojny, i tak odbiła się ona w mediach szerokim echem.
Marcin Prokop skomentował zamieszanie wokół swojego rozwodu. Nigdy się z czymś takim nie spotkał
W piątkowe południe Marcin Prokop postanowił na Instagramie odnieść się do zamieszania wokół rozwodu. Dziennikarz przyznał, że po ogłoszeniu rozstania po raz pierwszy w życiu odczuł tak ogromne zainteresowanie mediów i fanów swoją osobą.
"Pracuję w szołbiznesie od 25 lat. Nagrałem w tym czasie kilkadziesiąt różnych programów, byłem naczelnym kilku gazet, napisałem kilkanaście książek, udzieliłem setek wywiadów (w których czasem mówiłem niegłupie rzeczy), dostałem parę nagród […] oraz stałem na zdjęciu obok Britney Spears" - zaczął wyliczać, po czym dodał z humorem:
"Ale nigdy nikt nie interesował się mną nawet w połowie tak bardzo, jak w momencie, kiedy zmieniłem stan cywilny. Chyba muszę przemyśleć swoją pracę i przewartościować wiele rzeczy".
Dziennikarz z dużą dozą ironii podziękował wszystkim, którzy zainteresowali się jego życiem prywatnym i postanowili publicznie komentować rozwód z Marią.
"Dziękuję opiniotwórczym mediom i ich czytelnikom za pchnięcie w ramiona tej autorefleksji oraz za wasze eksperckie opinie, fantazyjne clickbaity, małżeńskie porady oraz wnikliwe śledztwa. Love" - dodał.
Marcin Prokop odniósł się do plotek o romansie. Zrobił to po swojemu
Pisząc o "wnikliwych śledztwach", Marcin Prokop najpewniej nawiązał do doniesień, które pojawiły się w sieci na temat jego rzekomego romansu z piosenkarką Mery Spolsky. Artystka zdążyła już odnieść się do tych rewelacji, podkreślając, że choć bardzo dobrze zna się z dziennikarzem, to nie ma mowy o czymkolwiek więcej.
Do plotek odniósł się również sam Prokop. We wspomnianym wpisie nie tylko zdementował informacje o romansie, ale też z humorem skomentował siniak pod okiem, który widoczny był na opublikowanym przez niego ostatnio zdjęciu.
"PS: A oko? No cóż. Maria [żona - przyp. red.] wróciła do Polski i usłyszała od Grażyny w zieleniaku o Mery Spolsky - skwitował.
Zobacz też:
Żona Prokopa nagle ogłosiła, że wraca do kraju. Wymowne słowa po rozstaniu
Córka Prokopa postawiła sprawę jasno. Nie chciała o tym nawet słyszeć








