Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Wierzbicka nadal pali marihuanę?

Ciąg dalszy zwierzeń Marty Wierzbickiej (25 l.). Tym razem celebrytka podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat zażywania narkotyków...

Młoda celebrytka przeżywa właśnie swoje pięć minut. Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu od słynnego narzekania na "wielkie ku.wy". Takim pieszczotliwym mianem określała swój zbyt duży biust. Nie przeszkodziło jej to jednak w tym, aby pokazać je całej Polsce na okładce "Playboya".

Reklama

Dzięki niewyparzonemu językowi o nikomu nieznanej aktorce jednego serialu usłyszeli wszyscy. Marta skutecznie podkręca atmosferę wokół swojej osoby.

Po narzekaniu na piersi przyszedł czas na opowiadanie o swoim zamiłowaniu do napojów wyskokowych. Wyznała wtedy, że "chleje jak dzika", co oczywiście szybko podchwyciły wszystkie media i o Wierzbickiej znów przez chwilę było głośno.

Teraz bywalczyni warszawskich imprez wyjęła jeszcze większy kaliber. Po alkoholu przyszedł czas na inne używki. Pretekstem do rozmowy o narkotykach był fakt, że jej serialowa bohaterka w "Na Wspólnej" zmaga się właśnie z tym problemem.

Marta oczywiście nie popiera ich zażywania, ale do tzw. miękkich narkotyków ma już nieco inny stosunek.

"Nigdy nie brałam. Poza tymi lekkimi narkotykami, których większość osób próbowała. Mam tu na myśli marihuanę. Ale wciąganie białego proszku przez nos mnie nigdy nie pociągało" - wyznała w wywiadzie dla "Życia na Gorąco".

Czy teraz Wierzbicka zaangażuje się w popieranie ustawy o legalizacji marihuany? Doradzamy lans na Marszu Wolnych Konopi!


 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marta Wierzbicka | marihuana | narkotyki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »