Reklama

Reklama

Reklama

Wielkie zmiany u Bachledy-Curuś! Rzuci aktorstwo, by handlować sztuką?

Alicja Bachleda-Curuś (38 l.) dotychczas pilnie strzegła swojej prywatności. Ostatnio jednak udzieliła wywiadu w radiu, podczas którego otworzyła się na temat swoich planów na przyszłość, a także jej głośnej relacji z Colinem Farrellem. W życiu aktorki nadchodzą wielkie zmiany...

Wielkie zmiany w życiu Alicji Bachledy-Curuś. Czy porzuci aktorstwo?

Alicja Bachleda-Curuś od kilkunastu lat mieszka w Los Angeles razem ze swoim synem Henrym, i to tam postanowiła osiedlić się na stałe. Aktorstwo to jednak nie jedyne zajęcie pięknej Polki. Mało kto wie, że Alicja ma zacięcie artystyczne i w wolnych chwilach zajmuje się malowaniem. Sama inwestuje też w dzieła sztuki, bo chciałaby otworzyć w Los Angeles własną galerię. 

Jak podaje "Rewia", aktorka marzy o własnej artystycznej przestrzeni do organizowania wystaw i aukcji malarstwa. Z tego powodu aktorka w ubiegłym roku ukończyła historię sztuki na amerykańskiej uczelni, a w Polsce zamierza kontynuować naukę. Jej syn jest już na tyle samodzielny, że aktorka ma w końcu czas, by zająć się sobą i postawić na samorozwój, ponieważ wierzy, że na naukę nigdy nie jest za późno.

Reklama

Alicja Bachleda-Curuś o relacji z Colinem Farrelem

Choć polskim widzom Alicja najbardziej zapadła w pamięć za sprawą roli Zosi w ekranizacji "Pana Tadeusza", to aktorka pojawiała się również w innych produkcjach, również tych zagranicznych. 

Ponad 10 lat temu, na planie filmu "Ondine", Alicja zakochała się w irlandzkim aktorze Colinie Farrellu i przez krótki czas planowała z nim wspólne życie. Owocem ich miłości jest syn Henry Tadeusz, który przyszedł na świat w październiku 2009 roku. Niestety uczucie między Polką a słynnym aktorem nie przetrwało próby czasu. Mimo to Farrell nadal stara się być aktywnym ojcem w życiu nastoletniego Henia. O szczegółach ich relacji Alicja opowiedziała Szymonowi Majewskiemu w Radiu ZET.

Henry Tadeusz wkracza w wiek nastoletni, a Alicja nie kryje, że wiele uczy się na co dzień od ukochanego syna. Macierzyństwo uświadomiło jej, że nie powinna obarczać dziecka swoimi oczekiwaniami i wymagać zbyt wiele. W jej oczach chłopak jest już na tyle dojrzały, że jest w stanie zaufać jego własnej intuicji.

Co ciekawe w trakcie rozmowy Alicja przyznała, że zarówno ona jak i Colin woleliby, aby Henio nie poszedł w ich ślady. Były partner aktorki chce uchronić syna przed potencjalnymi niebezpieczeństwami, jakie czają się na młodych ludzi w Hollywood. Bachleda zaś nie kryje, że popularność bywa dla niej bardzo uciążliwa, dlatego nie uważa, aby aktorstwo było najlepszym pomysłem na przyszłość dla jej syna, mimo tego, że nastolatek przejawia artystyczny talent.

To nie koniec zmian w życiu aktorki. Alicja jest w szczęśliwym związku od ponad dwóch lat, bowiem przed pandemią na jej palcu pojawił się pierścionek zaręczynowy od tajemniczego ukochanego. Na temat nowego partnera aktorki wiadomo tylko, że jest Amerykaninem i dobrze dogaduje się z Henrym Tadeuszem. 

Czy w związku z tym, Alicja stanie w końcu na ślubnym kobiercu?

Zobacz też:

Alicja Bachleda-Curuś: Tam, gdzie sprawy wydawały się poukładane, szukałam wyzwań

Czechy: Koniec obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19

Wykrywanie grypy i COVID-19 przy użyciu smartfona

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachleda-Curuś | Colin Farrell | Henry Tadeusz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy