Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wielka afera z opiekunką Violetty Villas! Trudno uwierzyć, co zrobiła!

Właśnie okazało się, że Elżbieta B., czyli opiekunka Viloetty Villas (†73 l.), nie stawiła się w więzieniu do odbycia kary. Opiekunka została skazana za znęcanie się nad umierającą gwiazdą. Wiemy, jakie losy czekają teraz Elżbietę B.!

Od śmierci Violetty Villas minęło już osiem lat. Wciąż jednak toczyło się postępowanie sądowe przeciwko gosposi artystki, która miała się nad nią znęcać. 

Reklama

Przypomnijmy, że sekcja zwłok gwiazdy wykazała, że piosenkarka miała złamane żebra, mostek, a nawet szyjkę kości udowej z przemieszczeniem. Oprócz tego na jej ciele znaleziono liczne odleżyny, a na płacie prawej półkuli mózgu miała dużą jamę udarową. 

Jakby tego było mało, Villas była odwodniona. Bez wątpienia ostatnie chwile życia artystki były przepełnione bólem i cierpieniem. Nikt nie powinien odchodzić w tak nieludzkich warunkach.

Sąd uznał, że za śmierć gwiazdy jest odpowiedzialna opiekunka piosenkarki, Elżbieta B. Gosposia przez lata była fanką Villas, która później stała się jej opiekunką i tym samym najlepszą przyjaciółką. Pomagała jej w codziennych obowiązkach.

Niestety, po pewnym czasie zaczęła znęcać się nad diwą i podsycać jej chorobę psychiczną, wmawiając, że rodzina gwiazdy nasyła na Violettę służby specjalne. W końcu Villas wydziedziczyła rodzinę, a cały majątek zapisała gosposi.

Kara za wyrządzone wszystkie wyrządzone krzywy piosenkarce w końcu dosięgnęła Elżbietę B. Kobieta miała stawić się w więzieniu do 23. grudnia. Niestety, nie zrobiła tego. 

W związku z tym zostanie doprowadzona do więzienia przymusowo przez policję.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Violetta Villas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje