Poprzedni odcinek trzymał widzów w niepewności aż do niedzieli, kiedy to okazało się, kto opuścił piękną hiszpańską willę Islandersów jako pierwszy.
A raczej jako pierwsza, bo tym razem z programem pożegnała się dziewczyna.
Podczas przeparowania takiej sytuacji nikt się nie spodziewał. Panowie dokonywali innych wyborów, niż było to wcześniej zaplanowane!
Pobierz aplikację "Wyspa miłości"., otwiera się w nowym oknieOd samego początku pewna swojej porażki była Natalia, która jeszcze przed niedzielnym wieczorem przeżywała całą sytuację.
Zalewając się łzami, mówiła, że nie chce żegnać się z programem. W piątkowym odcinku po przewidywalnych wyborach Rafała, który chce kontynuować związek z Olą, oraz Igora, który stworzył parę z Oliwią, niespodziewanie Karol wybrał Julię!


Wszyscy mieszkańcy willi nie kryli swojego zdziwienia, bowiem wydawało się, że Islander tworzy zgraną parę z Alicją. To wywołało lawinę niespodziewanych decyzji i tak Bartek wybrał Alę, nie do końca będąc zadowolonym z całej sytuacji.
Finalnie Mikołaj zaskoczył wszystkich wybierając... Natalię, która już w głębi duszy pożegnała się z przygodą.
Tym samym ku zaskoczeniu wszystkich z programu odpadła Karolina.
Musiała ona spakować się w 30 minut i opuścić willę jako pierwsza z całej ekipy.
Pobierz aplikację "Wyspa miłości"., otwiera się w nowym oknie
Odejście Karoliny było dopiero początkiem emocji, jakie przyniósł niedzielny odcinek. W willi pojawił się nowy uczestnik - Mundek, trener personalny!
Chłopak od samego początku nie ukrywał, że będzie walczył o... Julię, co sprawiło, że Karol od razu poczuł się mocno zagrożony, a przecież dopiero co połączył się w parze z Julką.
Jak potoczą się losy uczestników programu, pokażą kolejne odcinki "Love Island. Wyspy miłości". A wy spodziewaliście się, takiego obrotu spraw?
Pomponik jest patronem medialnym programu! Zobacz raport specjalny poświęcony "Love Island. Wyspa miłości"

***Zobacz więcej materiałów z życia wyspiarzy:








