Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gumulec radzi sobie coraz lepiej w "TzG". Spora w tym zasługa Suryś
Piotr Gumulec jest chyba największym zaskoczeniem trwającej obecnie odsłony "Tańca z gwiazdami". Nieuchodzący za faworyta kabareciarz od jakiegoś czasu zaskakuje jurorów i widzów znacznymi postępami.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
A z pewnością by ich nie było, gdyby nie Julia Suryś, otwiera się w nowym oknie. Doświadczona tancerka, dla której jest to czwarta przygoda z formatem, robi naprawdę wiele, by jak najlepiej przekazać podopiecznemu swoją wiedzę.
Wydawałoby się, że produkcja znowu trafiła idealnie, jeśli chodzi o dobór partnerów. Niespodziewanie w czwartek wieczorem wyszła jednak o nich cała prawda. Teraz już się tego nie wyprą.
W czwartek wieczorem potwierdziło się ws. Suryś i Gumulca. Już się tego nie wyprą
W ramach promocji programu w social mediach Suryś i Gumulec wzięli udział w zabawie kojarzącej się z weselami, w ramach której sprawdzana jest zgodność partnerów.
Już pierwsze pytanie okazało się dla nich kłopotliwe. Każde z nich odpowiedziało bowiem, że to ono częściej chce zrobić dodatkowe powtórzenie na treningu.
"Nie no, ja! Ty potrzebujesz przerw" - obruszyła się Julia.
"Aaa... Ale przecież ja też mówię: 'Dobra, zróbmy jeszcze raz'" - usprawiedliwiał się Piotr, dzięki czemu w efekcie uznali, że oboje mają rację.
Zresztą jeśli chodzi o to, kto częściej potrzebuje przerwy, to odpowiedź też nie jest łatwa: na jedzenie zazwyczaj robi je tancerka, a po to, by odpocząć - satyryk.
"Guma" przyznał też, że to on bardziej obawia się występów na żywo. Na szczęście może liczyć na nauczycielkę, która zawsze mu powtarza, że "będzie dobrze".
"Piotr wszystkiego się boi" - skwitowała.

Suryś wyznała prawdę o Gumulcu. "On naprawdę ma problemy"
Ostatnie przywołane słowa dobrze podsumowują to, o czym tancerka wspominała w jednym z wywiadów po poprzednim odcinku. Wygląda na to, że - pomimo ogromnej pracy, jaką wykonał, i jej ewidentnych efektów - mężczyzna wciąż ma kłopoty z pewnością siebie.
"On naprawdę ma problemy, żeby uwierzyć w to, co robi, żeby uwierzyć, że to jest dobre. Cały czas próbuje jakoś z tego wybrnąć żartem. (...) Robi bardzo duży progres, co chyba wszyscy jurorzy zauważyli, ale pani Iwonka powiedziała, że zrobił największy progres i ja się pod tym podpisuję" - mówiła "Super Expressowi".
Przypomnijmy, że w minioną niedzielę para numer 3 zachwyciła oceniających walcem angielskim, za który ci przyznali jej aż 46 punktów (w tym 10 od gościa specjalnego, Edyty Górniak). Kto wie, czy wkrótce "Guma" nie sięgnie po najwyższe noty.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








