Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Violetta Arlak rozgoryczona! "Chciałabym przebierać w..."

Violetta Arlak (51 l.) jakiś czas temu przeszła spektakularną metamorfozę i niesamowicie schudła. Niestety, nie przełożyło się to na ilość zawodowych propozycji...

Aktorkę będzie można oglądać w nowym serialu TV4 zatytułowanym "Miłość na zakręcie". 

Reklama

Główną bohaterką produkcji jest Jowita (Kamila Boruta), która po śmierci męża musi dokonać wyboru między dalszą karierą akademicką a prowadzeniem centrum samochodowego. 

Na życiowym zakręcie znajduje się także Krystyna, w którą wciela się Violetta Arlak. Jej bohaterka to wdowa, która pochowała czterech mężów, i ma za sobą niedawną zmianę pracy – zamiast salonu piękności dla psów prowadzi lokalny bar.

"Będzie się bardzo dużo działo, bo życie Krysi się toczy różnymi drogami, zresztą chyba jak każda z postaci tutaj ma zakręty. I w momencie takiego zakrętu też ją poznajemy" – mówi Violetta Arlak agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Aktorka bardzo cieszy się z tej roli, bo jak sama stwierdza, nie dostaje zbyt wiele propozycji pracy, choć przecież trudno odmówić jej popularności. 

Gwiazda wystąpiła w takich hitowych produkcjach telewizyjnych jak "Na dobre i na złe", "Niania", "Hela w opałach" i "Plebania", najbardziej znana jest jednak z kreacji wójtowej Haliny Kozioł w serialu "Ranczo" oraz Cecylii Kwaśniakowej w serialu "M jak miłość".

"Bardzo bym się chciała zastanawiać nad scenariuszami, które dostaję i przebierać jak w ulęgałkach, ale chyba nie będę kłamała, że tak nie jest" - utyskuje Arlak. 

Chcielibyście ją oglądać częściej?

***

Dowiedz się więcej na temat: Violetta Arlak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama