Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Ups!

Ale gafa!

Jan Englert, wybitny aktor i dyrektor Teatru Narodowego odebrał Nagrodę im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego i chwała. Za to wstyd, że na statuetce widniało nazwisko... "Jan Englerd".

Reklama

Czyżby organizatorzy zlecili wykonanie statuetek komuś z Papui Nowej Gwinei? Bo chyba tylko tam, nie znają Englerta, a nawet i może nie mają Internetu, w którym mogliby sprawdzić pisownię nazwiska naszego aktora.

Na szczęście sam Englert (przez "t" na końcu) wykazał się dużym poczuciem humoru i równie wielkim taktem. Nagrodę odebrał ze skromnym uśmiechem i ciętą ripostą, jak to "nie należy popadać w samouwielbienie". Bo jacyś organizatorzy cię z niego szybko wyleczą?

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »