Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Helena Englert zrobiła furorę w "Tańcu z gwiazdami". Szybko została zauważona
Po czterech odcinkach 19. edycji "Tańca z gwiazdami" Helena Englert wyrosła na jedną z głównych faworytek do finału. Aktorka zyskała ogromną sympatię widzów, choć sama przed startem programu nie spodziewała się tak ciepłego przyjęcia.
Także jurorzy nie kryją zachwytu nad jej występami. W wywiadach podkreślają, że z tygodnia na tydzień z niecierpliwością czekają na kolejne wcielenia aktorki na parkiecie, otwiera się w nowym oknie. Dziś nikt nie ma już wątpliwości, że Helena udowodniła, iż ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko znane nazwisko.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Tomasz Wygoda od lat zna się z Englertami. Przed "Tańcem z gwiazdami" współpracował z Heleną
Tomasz Wygoda otwarcie przyznaje, że dobrze zna Jana Englerta, otwiera się w nowym oknie i Beatę Ścibakównę. Choreograf wielokrotnie współpracował z nimi przy różnych projektach zawodowych, dzięki czemu nawiązał z aktorskim małżeństwem bliską relację.
W rozmowie z Party wyznał również, że znał Helenę Englert jeszcze przed jej udziałem w "Tańcu z gwiazdami". Miał okazję współpracować z nią przy spektaklu "Hamlet", a także w czasie jej studiów na Akademii Teatralnej. Szczególnie zapamiętał to, że młoda aktorka obdarzyła go dużym zaufaniem.
"Słuchała. Czuję, że miała do mnie duże zaufanie [...]. Powiedziała, że to wszystko, co jej proponuje jej bardzo pomaga, więc była bardzo, że tak powiem, grzeczna" - wyznał.
Jednocześnie Wygoda podkreślił, że Helena jest świadomą swoich możliwości artystką, która nie boi się wyrażać własnego zdania.
"Ona jak czuje, że coś się nie zgadza, to się buntuje. Nie milczy i to dobrze. Zaufała mi po kilku rozmowach i próbach" - dodał.
Tomasz Wygoda stanął w obronie Heleny Englert. Podziwia jej talent
Jurorowi nie podoba się narracja, która pojawiła się wokół Heleny Englert jeszcze przed startem programu. Wygoda ma jednak nadzieję, że aktorka zdążyła już udowodnić widzom, że za jej sukcesem stoi przede wszystkim talent i ciężka praca.
"Ludzie zobaczcie, co ona robi. To nie ktoś za nią zatańczył" - mówił Wygoda.
Juror zaznaczył również, że podczas oceniania nie kieruje się prywatną znajomością z aktorką, lecz wyłącznie tym, co prezentuje na parkiecie.
"Nie ma to wpływu, bo jak ktoś będzie tańczył lepiej, to ja też to nagrodzę i ocenię. Dzisiaj jest tak, że ona z odcinka na odcinek pokazuje bardzo równy, wysoki poziom" - podsumował.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








