Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Tomasz Stockinger deklaruje pomoc Kotulance!

Tomasz Stockinger (60 l.), wyznał, że chętnie pomoże Agnieszce Kotulance (59 l.), jeśli ktoś zorganizuje odpowiednią akcję.

Problemy alkoholowe aktorki nie są już dla nikogo tajemnicą.

Reklama

Media co jakiś czas wracają do sprawy, serwując nowe doniesienia.

Wcześniej dowiedzieliśmy się m.in., że kończą jej się oszczędności i musi robić zakupy "na kreskę" oraz że córka rzekomo zerwała z nią kontakty.

Ostatnio w prasie ukazały się zdjęcia, na których widać, jak aktorka tuż po wyjściu ze sklepu sięgnęła po butelkę z alkoholem.

Tomasz Stockinger, który przez lata grał jej męża w "Klanie", deklaruje, że chętnie jej pomoże w pokonaniu problemu, jeśli tylko ktoś zorganizuje odpowiednią akcję charytatywną.

"Na pewno byłoby wskazane pomóc Agnieszce. Niestety uważam, że taka jednorazowa pomoc pieniężna nie na wiele by się zdała, bo ona jednak - z tego, co wiem - potrzebuje fachowej opieki.

Jakby taka akcja powstała, to ja się oczywiście chętnie dołączę" - powiedział "Faktowi".

Dodał, że nie ma nawet numeru telefonu do Kotulanki, gdyż już dawno zerwała ze wszystkimi kontakt.

Przypomnijmy, że latem ubiegłego roku inny jej serialowy kolega, Jacek Borkowski, na łamach "Twojego Imperium" także spekulował na temat pomocy swojej koleżance.

"Jakiś koncert, może zbiórka pieniędzy jak najbardziej wchodzą w grę (...) Myślę, że nasza akcja na jej rzecz mogłaby jej pokazać, że nie jest sama. Trzeba jej pomóc i na pewno to zrobimy" - deklarował.

Do tej pory jednak Kotulanka chyba nie doczekała się pomocy...

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Stockinger | Agnieszka Kotulanka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »