Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Tomasz Raczek przypomina wstydliwy sekret Jarosława Kaczyńskiego

Dziennikarz i filmoznawca Tomasz Raczek (61 l.), przy okazji strajku nauczycieli, przypomniał wstydliwy epizod z życia Jarosława Kaczyńskiego (69 l.).

Kilka dni temu Maciej Stuhr opublikował list otwarty nauczycieli krakowskiego II Liceum Ogólnokształcącego do Agaty Kornhauser-Dudy. Stuhr, podobnie jak Andrzej Duda, był uczniem tegoż liceum. Agata Kornhauser-Duda, zanim została pierwszą damą, uczyła w nim języka niemieckiego.

Reklama

Do czasów szkolnych postanowił wrócić także Tomasz Raczek, który - jak bracia Kaczyńscy - chodził do XLI Liceum Ogólnokształcącego im. Lelewela w Warszawie. Prezes Prawa i Sprawiedliwości po drugiej klasie zmienił jednak szkołę ze względu na trzy dwóje na świadectwie: z języka polskiego, angielskiego i przysposobienia obronnego. Maturę zdawała już w XXXIII Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika.

"Rozumiem Macieja Stuhra, że staje po stronie swoich nauczycieli ze szkoły, którą skończył on i pan prezydent a pani prezydentowa w nim uczyła. Sam chciałbym zrobić to samo, bo z kolei do mojego liceum na warszawskim Żoliborzu chodzili bracia Kaczyńscy. Kłopot w tym, że go nie ukończyli, bo jeden z nich nie otrzymał promocji do klasy maturalnej z języka polskiego. Domyślam się, że pozostał mu uraz" - napisał Raczek na Facebooku (pis. oryg.).

W kolejnym wpisie dodał, że sytuacja miała przykre konsekwencje nie tylko dla jednego z braci Kaczyńskich, który opuścił mury szkoły, ale także dla dyrektora liceum.

"Dyrektor XLI LO im. J.Lelewela, Nikodem Księżopolski, za niesubordynację i niezastosowanie się do polecenia kuratora oświaty, by pomimo trzech ocen niedostatecznych zgodzić się na promocję jednego z braci do następnej klasy, został odwołany ze stanowiska. Opisuje to dokładnie w swoich wspomnieniach prof. Andrzej Jaczewski, który prowadził wówczas w XLI LO drużynę harcerską. Nikodem Księżopolski przeszedł na emeryturę i uczył potem jeszcze na pół etatu matematyki. Był moim nauczycielem".


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje