Halina Kowalska odeszła. Kilka lat temu pożegnała męża
Halina Kowalska odeszła 18 marca. 26 marca odbyło się ostatnie pożegnanie. Na Starych Powązkach pojawili się bliscy przyjaciele oraz rodzina. Skromna uroczystość była bardzo wzruszająca.
Warto przypomnieć, że kilka lat temu Halina pożegnała ukochanego męża -Włodzimierza Nowaka. Spędziła z nim aż sześć dekad.
Ryszarda Gozdowska rzuca nowe światło na historię Haliny Kowalskiej
Ryszarda Gozdowska - tancerka i choreografka - która razem z zakochanymi mieszkała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, postanowiła wyznać prawdę o ostatnich chwilach aktorki.
"Halinka była naprawdę wspaniałym człowiekiem. Była wielką artystką filmową, brała udział w wielu filmach. Była śliczna, była zgrabna, była zdolna. Wszyscy ją podziwiali, wszyscy ją kochali. Przyszła do naszego domu z mężem, z którym wzięli też tutaj ślub. Byli bardzo w sobie zakochani. Pan Włodek miał bardzo chore nerki i odszedł. Halinka nie mogła się pogodzić z tym, że nie ma męża" - mówiła "SuperExpressowi".
Gozdowska o Halinie Kowalskiej. "Spotka swojego ukochanego męża"
Niestety, po odejściu męża stan gwiazdy jedynie się pogarszał. Ryszarda obserwowała to z nieskrywanym smutkiem.
"Ciągle myślała, że on wyszedł, ale przyjdzie do niej. Żyła tutaj wspomnieniami i wielką miłością do własnego męża. No ale przyszło to najgorsze - choroba. Chorowała dosyć długo, robiła się coraz słabsza" - dodała.
Ryszarda Gozdowska z trudem pożegnała dobrą koleżankę.
"Myśmy bardzo przeżywali jej odejście. Odeszła. Z jednej strony żałujemy, bardzo żałujemy, bo to była piękna, kochana koleżanka. Ale z drugiej strony (...) jest w lepszym świecie. Ona już nie wie, co to jest tęsknota. Musimy wierzyć w to, że jest w lepszym świecie i tam spotka swojego ukochanego męża" - podsumowała wzruszona tancerka.
Ryszarda Gozdowska o życiu w Skolimowie
W tym samym wywiadzie Gozdowska przyznała, że mieszkanie w Skolimowie jest pełne wspaniałych przeżyć, ale też ogromnego smutku.
"(...) jest nam smutno, bo my się przyzwyczajamy do ludzi, nawet tych, których nie znamy, bo jesteśmy z różnych środowisk. Są tutaj i śpiewacy, tancerze, aktorzy i lalkarze. I przyzwyczajamy się i lubimy się. Niekoniecznie musimy się kochać, ale lubimy się. I jak ktoś odchodzi, to jest nam po prostu smutno" - zwierzyła się tancerka.
Czytaj też:
Skromny pogrzeb Haliny Kowalskiej. Łzy same cisną się do oczu
Nie żyje Halina Kowalska. Była gwiazdą polskich komedii
Coraz gorzej ze zdrowiem Haliny Kowalskiej. 85-latka wymaga specjalnej opieki








