Tomasz Oświeciński przez większą publiczność został zauważony po tym, jak w kinach ukazały się dwie części filmu "Pitbull". Aktor został później zaproszony do "Tańca z Gwiazdami" i wystąpił również na planie "M jak Miłość".Zadebiutował także na antenie Polsatu w "Pierwszej Miłości" i wszystko wskazuje na to, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.Aktor aktywnie działa również w mediach społecznościowych i chętnie dzieli się z fanami swoim życiem prywatnym.
Tym razem nie miał dla nich dobrych wiadomości. Celebryta poinformował, że na planie produkcji doszło do wypadku.
Biceps zerwałem na planie, podczas scen "szarpaniny". Niestety w pewnym momencie poczułem, jakby rozerwał mi się rękaw w koszuli, jak się po chwili okazało te nie rękaw a mięsień! - zdradził na Instagramie.
Nie powstrzymało to jednak Oświecińskiego od pracy. Zdecydował, że nie będzie odwoływać zaplanowanych zdjęć i po konsultacji z lekarzem postanowił kontynuować sceny.
Niestety - jak sam wyznał - nie obyło się bez operacji.
Ustaliliśmy, że operacja odbędzie się w czwartek po moim powrocie i tak było. Na szczęście zarówno operację jak i narkozę zniosłem bardzo dobrze. Czasem faktycznie boli, ale w dalszym ciągu najbardziej doskwiera mi senność, mimo że nie biorę nic poza antybiotykiem i przeciwbólowymi ciągle chce mi się spać - dodał w poście.
Życzymy więc szybkiego powrotu do zdrowia!








