"Sanatorium miłości". Teresa budziła emocje w programie
W "Sanatorium miłości" Teresa z Tarnobrzega na początku zyskała wielu fanów. Widzowie po pierwszym odcinku zachwycili się tym, że jest empatyczna i ciepła. Kiedy okazało się, że jeden z uczestników musi opuścić program, Teresa jako jedyna poszła go pożegnać i zapewniała, że będzie o nim pamiętać.
Niestety już w kolejnym odcinku Teresa z "Sanatorium miłości" 8 była zainteresowana Henrykiem z Żychlina. Rozpływała się nad tym, że mężczyzna jest pracowity.
Ich pierwsza randka też przebiegła w miłej atmosferze. Jednak szybko okazało się, że Teresa nie chce się bawić z innymi.
"Sanatorium miłości". Teresa nie chciała brać udziału w zabawach
Widzowie szybko zaczęli oceniać ją zupełnie inaczej:
"Teresa (...) mogła zrezygnować z programu, a nie psuć zabawę innym uczestnikom swoimi fanaberiami";
"Tereska trochę przesadza. Nie tańczę... nie dotykaj ehh" - pisali widzowie programu.
Najwięcej oburzenia wzbudziła mieszkanka Tarnobrzega, kiedy przedstawiła swoje fraszki o innych uczestnikach. Każdemu wytknęła jego wady. Niektórzy poczuli się urażeni.
"Dosłownie jadem pluje na wszystkich" - mówił w ''Sanatorium miłości'' Mike.
"Sanatorium miłości". Teresa przeszła metamorfozę
Teresa z "Sanatorium miłości" 8 miała dużo szczęścia, że w programie jej współlokatorką został Ewa z Lublina. Obie bardzo się zaprzyjaźniły i pod koniec nawet mówiły o sobie, że są sobie bliskie jak siostry.
Dzięki Ewie Teresa zaczęła zwracać więcej uwagi na to, jak wygląda, jak się ubiera, a jej makijaż z odcinak na odcinek był lepszy. W finałowym odcinku kobieta zachwyciła, kiedy na balu pojawiła się w czerwonej sukience.
Jak się okazuje Teresa nadal kieruje się wskazówkami koleżanki. Uczestniczka "Sanatorium miłości" wróciła do Tarnobrzega i do swojej pracy w hotelu. Jeden z uczestników imprezy zorganizowanej w lokalu poprosił ją o wspólne zdjęcie, którym pochwalił się w sieci. Na fotografii Teresa pozuje w brązowej garsonce, a jej makijaż jest bezbłędny.
Zobacz też:








