Doniesienia o romansach są w show-biznesie na porządku dziennym - zwłaszcza w Walentynki. Branża, w której tempo jest niewyobrażalnie szybkie, bodźców jest sporo, a i okazja do poznania nowych osób nadarza się dość często, to idealne środowisko do wejścia w pozazwiązkową relację.
Na przestrzeni lat media rozpisywały się o wielu takich przypadkach. Sami zainteresowani oczywiście zazwyczaj niechętnie przyznają się do popełnienia błędu. Niektórzy zdecydowali się jednak postawić na uczciwość, co przynosiło różne konsekwencje.
Wendzikowska nie raz i nie dwa dopuściła się zdrady. Mimo to mówi: "Mam w sobie dużo uczciwości"
Do zdrady przyznały się m.in. Joanna Krupa i Małgorzata Rozenek. Każda z nich dopuściła się jednak tego na tyle dawno, że wspomnienia na ten temat im się zatarły. Modelka miała wtedy 22 lata, influencerka natomiast wyznała tylko, że doszło do tego w "dalekiej młodości".
O swojej skłonności do niewierności mówiła też Anna Wendzikowska. Po jej słowach można się domyślać, że w jej przypadku nie był to jednorazowy wybryk. Usprawiedliwiając się, dziennikarka twierdziła, że po takich wyskokach zazwyczaj kończyła relację.
"Na szczęście ja zawsze miałam w sobie dużo uczciwości. Niestety miałam taki schemat, że potrzebowałam udowadniać sobie swoją atrakcyjność, więc stąd się brały moje zdrady. Natomiast jak już zdradzałam czy też poznawałam kogoś innego, to odchodziłam (...). To mi pewnie pomogło potem to przepracować (...)" - mówiła w rozmowie z Żurnalistą.
Fronczewski nie był w stanie dłużej tego ukrywać. Z żoną jest do dzisiaj
Wielkim zaskoczeniem było wyznanie Piotra Fronczewskiego dotyczące tej samej materii. Od 1974 roku żonaty z Ewą ojciec dwóch dorosłych córek w 2015 roku opowiedział o swoim romansie z koleżanką z planu popularnego serialu, Joanną Pacułą.
"Jak do tego doszło? Czy to ważne? Bardzo dużo wtedy pracowałem. Do tego dom z dwójką małych dzieci, więc brak snu. W pewnym momencie miałem ochotę od tego wszystkiego uciec. Wyrwać się. Dokądkolwiek. I tak się jakoś stało" - tłumaczył w wywiadzie rzece "Ja, Fronczewski" Marcina Mastalerza.
Choć cała Polska dowiedziała się o tym z dużym opóźnieniem, przed żoną gwiazdor nie był w stanie długo ukrywać prawdy.
"Szczątki uczciwości nie pozwalały mi dłużej tkwić w [nieprawdzie - przyp. aut.]. (...) Musiałem to powiedzieć, również po to, by całkowicie egoistycznie (...) zrzucić ten ciężar z barków. Była zdruzgotana. (...) Nie odezwała się chyba nawet słowem. Płakała" - opowiadał.
Z czasem ukochana wybaczyła Fronczewskiego, z którym do dziś tworzy małżeństwo.
Chorosińska odeszła do kochanka. Parę lat później zeszła się z mężem
Podobnie było w przypadku Dominiki Chorosińskiej. Związana od czasu studiów w krakowskiej szkole teatralnej z Michałem Chorosińskim aktorka, już jako matka ich dwojga pociech, dopuściła się zdrady.
"Spotkałam innego mężczyznę. To on pomógł mi podjąć decyzję i dał mi siłę. Michał z pewnością uzna, że wszystko przez romans. A przecież takiego rzeczy nie przytrafiają się kobietom, które czują się spełnione i kochane. [...] Chciałabym, żeby Michał wyciągnął wnioski - mówiła wówczas w szczerym wywiadzie udzielonym "Vivie".
Z tego powodu małżeństwo się rozstało. Po czasie jednak Chorosiński ogłosił na łamach prasy, że jest gotowy wybaczyć żonie. Niedługo później Dominika rzeczywiście zdecydowała się wrócić do rodziny.
W wywiadach wielokrotnie mówiła, że duża w tym zasługa nie tylko ich własnej pracy, ale i oparcia, jakie stanowiła dla nich obojga wiara.
Zobacz też:
Wendzikowska oficjalnie potwierdziła. To już koniec domysłów. "Jestem zaręczona"
O romansie Fronczewskiego mówiła cała Polska. Córka nigdy mu nie wybaczyła
Nagle Chorosińska zabrała głos ws. Bagiego. Takich słów nikt się po niej nie spodziewał








