Temat emerytur polskich gwiazd wraca do mediów jak bumerang. Swego czasu ogromne poruszenie wywołały utyskiwania Maryli Rodowicz, która po rozwodzie z milionerem zaczęła drżeć o swoją przyszłość.
Lech Wałęsa jak Maryla Rodowicz. Też ma za niską emeryturę
"Pracuję dużo dlatego, że muszę opłacić rachunki. A jednak ten duży dom generuje codziennie duże koszty. Niestety, rachunki to rachunki i trzeba je płacić. W dodatku straciłam samochód, więc musiałam wynająć inny" - opowiadała na łamach "Twojego Imperium".
"Trzeba zaciskać pasa jak nigdy. Przez ten kryzys powoli uczę się doceniać wartość pieniądza. Bywa, że jestem pod kreską, o czym syn mi często przypomina" - dodawała w "Super Expressie".
W podkaście Wojewódzki&Kędzierski też poruszyła ten temat.
"Głośno jest o pani emeryturze... 1600? 1900?" - pytał Piotr.
"To jest smutny temat. W tej chwili mam więcej - ponad dwójkę [2 tys. zł]. Moje koty więcej przejadają" - żaliła się Marylka.
Okazuje się, że w żaleniu się na swój los Rodowicz ma godnego rywala. Lech Wałęsa też bowiem nie omieszkał ponarzekać na własną emeryturę, choć akurat w jego przypadku kwota wprawia w osłupienie.
Taką emeryturę ma Lech Wałęsa. Kwota wprawia w osłupienie
Wałęsa wyznał, że wynosi ona między 11 a 13 tysięcy brutto miesięcznie, a to i tak za mało na potrzeby jego wielkiej rodziny.
"Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, to bym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie" - wyznał w rozmowie z o2.pl w 2024 roku.
Od tamtej pory kwota ta wzrosła, a obecnie emerytura Wałęsy wynosi ok. 14 tysięcy brutto. Jak jednak twierdzi były prezydent, "jeszcze się taki nie urodził, kto miał za dużo pieniędzy".
"Poważnie mówiąc, uważam jednak, że nie w podnoszeniu emerytury jest problem. Konieczne jest obniżanie kosztów życia. Worki pieniędzy nie są potrzebne. Ludzie chcą godnie żyć" - oznajmił ze wspominanym portalem Lech Wałęsa.
Zobacz też:
Lech Wałęsa sam ogłosił ws. relacji z Danutą. A jednak to już pewne. "Mamy siebie dość"








