Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Tajemnica diety Muchy

Nowa, smukła sylwetka Ani Muchy to od wielu tygodni temat numer jeden w czasopismach kobiecych i plotkarskich. Okazuje się, że na taką kurację odchudzającą nie każda Polka mogłaby sobie pozwolić.

Po aferze z firmą, która bezprawnie wykorzystała wizerunek Ani do reklamowania swoich produktów wiemy już, aktorka nie stosowała żadnych podejrzanych preparatów, by stracić na wadze. Jak więc udało jej się wyrzeźbić tak piękne kształty w zaledwie kilka miesięcy?

Reklama

Najpierw Mucha trafiła do dietetyka w firmie zajmującej się doradztwem żywieniowym - donosi tygodnik "Rewia". Dokonano tam pomiarów jej tkanki tłuszczowej, masy mięśniowej etc. i ustalono dietę.

Od tej pory Ania, zamiast jednego wielkiego wieczornego posiłku, spożywa w ciągu dnia pięć dań. Głównymi składnikami jej diety sałaty, sery, oliwki, jogurty i sushi.

Oprócz tego aktorka zatrudniła osobistego trenera i była częstym gościem w salonach masażu. Nie przekonała się jedynie do ćwiczeń na siłowni, których nie cierpi.

Piękna figura odchudziła odrobinę portfel Muchy. Jak wylicza "Rewia", 10 spotkań z trenerem kosztowało ją ok. 1800 złotych, jedna wizyta u dietetyka to wydatek rzędu 150 złotych, a miesięczny program żywieniowy - 700 złotych. Było warto?

Zobacz również:

Anna Mucha oszukana

Mucha odrzuciła oświadczyny

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Mucha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje