Reklama

Reklama

Reklama

Tabloid ujawnia, co policja znalazła w domu Doroty R.! To dla wielu może być wstrząs!

Jak informuje "Super Express", prokuratura ma nowe dowody w sprawie Doroty R. Czy w śledztwie nastąpi przełom?

Od głośnego zatrzymania słynnej celebrytki minął już ponad tydzień. Choć sama zainteresowana bagatelizuje całą sytuację, sprawa nie wygląda najlepiej. 

Mecenas Giertych, który reprezentuje poszkodowanego byłego partnera R. Emila Haidara, poinformował o "miażdżących dowodach" co do winy oskarżonej.

W dniu zatrzymania policja przeszukała także mieszkanie celebrytki. "Super Express" dowiedział się, że zabezpieczono całe pudło nośników elektronicznych, które już przekazano prokuraturze. 

Co się na nich znajduje? Tabloid przekonuje, że zawierają one nagrania z licznych kłótni i rozmów z jej byłymi partnerami oraz... "osławione sekstaśmy". W taki bowiem sposób gwiazda miała ponoć "zbierać na nich haki"! 

"Mam podstawy, żeby przypuszczać, że podejrzana Dorota R. dysponuje dużym archiwum różnych nagrań. Sama w swoich publicznych wypowiedziach wspominała o nagrywaniu (z ukrycia) także innych osób. Gdyby okazało się, że są inni, których dotknęły takie działania, warto zastanowić się nad pozwem w postępowaniu zbiorowym" - oznajmia prawnik Haidara, Jerzy Jurek. 

O dziwnym hobby R. wspominał już jej były mąż. Wtedy jednak trudno było w to uwierzyć.

"Podsłuch, który założyła mi w aucie Dorota, logował się chyba w momencie przekręcenia kluczyka w stacyjce, wysyłając dwa sygnały... Nie poszedłem i nie pójdę do sądu" - wyznał pięć lat temu Radosław Majdan.

Przypomnijmy, że aktualnie piosenkarce postawiono zarzut związany z szantażem i wpływaniem groźbą na byłego partnera. Jej samej grozi teraz do pięciu lat więzienia! 

Reklama

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Dorota R. | Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy