Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ta plotka wyprowadziła Agnieszkę Woźniak-Starak z równowagi. Ma dość i idzie z tym do sądu!

Agnieszka Woźniak-Starak (40 l.) na ogół kolejne plotki na swój temat wyśmiewa i puszcza mimo uszu. Jednej z tego typu rewelacji płazem puszczać nie zamierza...

Żona miliardera wciąż jest łakomym kąskiem dla śledzących ją paparazzich i rozpisujących się o jej życiu tabloidów. 

Reklama

Agnieszka ubolewa, że często brukowce ponosi wyobraźnia i tworzą o niej zmyślone historie, by tylko wzbudzić sensację. 

Ostatnio mogliśmy wyczytać, że Aga i Piotrek przechodzą pierwszy małżeński kryzys. Wszystko z powodu planów zawodowych Szulim.

Gwiazda TVN chciałaby wrócić do prowadzenia kontrowersyjnego programu "Na językach", przez którego narobiła sobie kilku wrogów, z Dodą Stępień na czele. 

"W każdej plotce jest jakaś kropla prawdy. I prawdę jest, że my rzeczywiście rozmawiamy o takiej możliwości, ale zupełnie na luzie i bez planów. Ostatnio jest tych rozmów nieco więcej" - wyznała nam Agnieszka.

Prezesowa wyśmiała jednak plotki, że to właśnie z powodu tego programu kłóci się z Piotrem. To oczywiście nieprawda, a ich ostatnie błogie wakacje na południu Europy chyba rozwiały jakiekolwiek wątpliwości, że między nimi nie dzieje się najlepiej.

Przy okazji zapytaliśmy o jej kontakty z teściami. Brukowce pisały bowiem, że Aga nie do końca się z nimi dogaduje.

"Z teściem widziałam się też na wakacjach i jakoś nie przypominam sobie, by udało nam się pokłócić" - śmieje się Agnieszka.

Dziennikarka zapewnia, że tego typu plotki są nieszkodliwe i wyłącznie ją bawią. Są jednak sytuacje, gdy "prezesowa" nie odpuszcza i wtedy kończy się w sądzie. W rozmowie z nami nawiązała do krążących informacji, że to przez nią Doda nie ma wstępu do TVN. 

"Na takie rzeczy macham ręką, ale jak ktoś perfidnie pisze głupoty na mój temat - a jest taki jeden portal -  które szkodzą mojemu wizerunkowi, to wtedy tego tak nie zostawiam. Pisanie, że ja kogoś banuję na koncercie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy...

Bardzo cieszy mnie to, że jestem postrzegana jako osoba bardzo wpływowa, ale nie jestem osobą tak małostkową. W takiej sytuacji z tym portalem widzimy się na rozprawie już chyba w październiku" - zagroziła Aga.

Cóż, plotki o banie rozpuszczała też sama Rabczewska-Stępień. Myślicie, że ją Szulim też pozwie?

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Woźniak-Starak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje