Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Szymon Wydra najlepszy?

W iście rozrywkowym stylu ruszył nowy show Polsatu "Gwiezdny cyrk". Zdaniem widzów w pierwszym odcinku najlepiej wypadł Szymon Wydra.

Program rozpoczął prezenter Zygmunt Chajzer. Podpalił metolową skrzynię, z której wyszła Agnieszka Popielewicz. "W cyrku albo robisz coś naprawdę, albo spadasz" - podkręcał atmosferę Chajzer. Z kulis wybiegli uczestnicy i jurorzy. Klimat cyrkowy stworzyła muzyka w wykonaniu orkiestry Alex Band.

Reklama

Jako pierwszy z uczestników wystąpił Mariusz Zalejski w pokazie woltyżerki cyrkowej. Wykonał ewolucje na czarnym koniu, na koniec efektownie stanął na siodle. "Wystartowałem ze skręconą nogą i obitym żebrem" - przyznał. "Podziwiam cię, że zdążyłeś się naczyczyć tyle rzeczy w jednym czasie" - komplementowała Ewa Zalewska, przewodnicząca jury.

Drugim zawodnikiem był Piotr Pręgowski, który wystąpił z iluzjami. Wsadził modelkę do pudła, przeciął nożem, Po zakończeniu rozebrał się do krótkich spodenek w serduszka... "Pokazałeś, że wiesz co włożyć w który otwór. Brakowało mi żebyś wyciągnął czarodziejską różdżkę i pokazał jak nią władasz" - żartował Przemysław Saleta.

Ania Powierza musiała pokonać wysokość trzeciego piętra i własny lęk wysokości. Gdy zeszła, pocałowała ziemię i zaczęła drżeć. "Nigdy nie sądziłam, że będę się tak bosko czuć, stojąc po prostu na ziemi" - przyznała. "Całkiem porządnie weszłaś tam, ładnie przeżyłaś nóżkę" - komentowała Ewa Zalewska. "Było naprawdę dobrze znając twój lęk" - dodała.

Szymon Wydra pokazał swoje umiejętności współpracy z 300-kilogramowym lwem morskim (przedstawionym jako foka)... Lew stanął na dwóch łapach, klaskał, wyginał się, po czym... pocałował Wydrę. "To jest mój facet, jesteśmy w tym samym wieku" - stwierdził wokalista. "To było fascynujące. Nie wiem czy ktokolwiek w życiu będzie się chciał jeszcze z tobą całować" - żartował Piotr Bałtroczyk.

Władek Grzywna wykonywał akrobacje w powietrzu. "Podziwiam twoje zachowanie na arenie. Tak właśnie powinien się zachowywać artysta cyrkowy, który wie, że z tyłu też jest publiczność" - zachwalała Zalewska.

Grażyna Wolszczak wystąpiła w roli królowej opery mydlanej... Jej sztuczką były bańki.

"Jak kiedyś będzie gwiezdny cyrk, w którym będą występować politycy, prosiłbym, żeby wystąpił pan Jarosław Kaczyński i pokazał się w rajstopach" - zmienił temat Bałtroczyk.

Kamila Porczyk, wielokrotna mistrzyni fitness wspinała się po linie i wykonywała ewolucje na wysokości 4 piętra... Bez zabezpieczeń. Jestem pełen podziwu, chciałbym mieć tyle siły co ty. Lubię kobiety, które lubią ryzyko" - podziewał Saleta.

Jako przedostatnia wystąpiła Marysia Góralczyk w numerze "hula hop". "To bardziej hula-hopy rządziły tobą, niż ty nimi. Wytracałaś tempo numeru. Szkoda, że wytracone było tempo" - skrytykowała Zalewska.

Na deser producenci zostawili Marka Siudyma, który wystąpił w roli klauna i szalonego dyrygenta.

Odcinek zakończył się sielanką. Publiczność odśpiewała Przemkowi Salecie "Sto lat" z okazji 40-tych urodzin. Zygmunt Chajzer obwieścił, że w pierwszym odcinku nikt nie odpada. Jednak podano wyniki głosowania SMS: zwyciężył Szymon Wydra. Przedostatnia była Grażyna Wolszczak, ostatniego wyniku nie ujawniono. Pierwszy zawodnik będzie musiał odejść już za tydzień.

Dowiedz się więcej na temat: Gwiezdny cyrk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje