Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Szymon Majewski: Nigdy nie rozbijemy rodziny!

Jako showman potrafi szokować, w życiu prywatnym jest wzorowym mężem i ojcem. Szymon Majewski (48 l.) jest pewny, że nigdy się nie rozwiedzie.

Wierności nie można nakazać, trzeba ją budować i pracować nad nią we dwoje" – mówi gwiazdor.

Znają się 28 lat. Od 22 lat Szymon i Magda są małżeństwem.

Mają dwoje dzieci: Zosię (21 l.) i Antka (19 l.).

Każdym dniem swojego życia, zwyczajnej codzienności, pokazują dzieciom, jak ważną wartością jest rodzina.

To dla nich szczególnie istotne, bo zarówno żona, jak i on pochodzą z rozbitych rodzin.

"Zawsze mieliśmy w głowie, żeby być razem, żeby nasze dzieci miały oboje rodziców obok siebie. By miały dobry wzór.

Reklama

To, co wyniosą z domu, będzie miało przecież wpływ na ich życiowe wybory" – mówi szczerze showman.

Być wzorem nie zawsze jest łatwo, bo Szymon i jego żona mają kompletnie różne charaktery i temperamenty.

"Ja, postrzelony facet, żyję z silną, mocną kobietą. Jestem skowronkiem, już o 23 zasypiam, zaś żona to typ sowy, może się bawić do 2 w nocy" – śmieje się satyryk.

Przez lata wspólnego życia nie ustrzegli się małżeńskich kryzysów.

"Mieliśmy jakieś dwa potknięcia, ale nie pomyślałem, żeby się rozstawać. Nad związkiem trzeba pracować – uważa Szymon.

Podczas jednego z takich kryzysów zrozumieli, że ratując małżeństwo, ratują także cały świat swoich dzieci.

"Raz zdarzyło mi się krzyknąć w złości: 'Wyprowadzę się z tego domu'.

Zośka się popłakała i przez łzy powiedziała, żebym nigdy nie mówiła takich rzeczy" – wspomina Magda.

Jej mąż gorsze chwile potrafi obrócić w żart.

"W małżeństwie jest jak w tangu: dwa kroki w przód, jeden w tył.

Cały czas ONZ i dogadywanie się, okrągły stół, niezależnie jaki mamy stosunek do okrągłego stołu" – śmieje się.

Marzeniem satyryka jest, by staż jego związku był coraz dłuższy.

Zapewnia, że nigdy nie weźmie rozwodu i czuje, że dojrzała miłość, która łączy go z żoną, jest coraz silniejsza.

"Marzy mi się rekord: 50, a może nawet 60 lat. Na przykład dziadkowie mojej żony byli razem 55 lat" – zdradza Szymon.

Pochwałą życia w małżeństwie jest jego wydana niedawno książka „Życie w pożyciu”.

Opisuje w niej, jak fascynująca może być zwykła codzienność.

Szymon nic sobie nie robi z tego, że wielu ludzi ma go za pantoflarza, bo to żona podejmuje najważniejsze decyzje.

Kilka razy dziennie mówi jej, że ją kocha i cieszy każdą wspólną chwilą.

"Dla naszych dzieciaków jesteśmy przykładem, że można" – mówi Szymon.

Dobry Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Szymon Majewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »