Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Syn Zenona Martyniuka opublikował szokujący wpis! Pogrąża się jeszcze bardziej?!

Syn Zenona Martyniuka (49 l.) Daniel M. (30 l.) został niedawno zatrzymany przez policję i usłyszał zarzut posiadania substancji odurzających. Na swoim profilu w mediach społecznościowych mężczyzna umieścił wpis, w którym stara się wyjaśnić całą sytuację.

W niedzielę, 30 grudnia media obiegła sensacyjna wiadomość na temat syna gwiazdora. Został on zatrzymany po awanturze z ciężarną żoną, którą poślubił w październiku 2018 roku.

Reklama

Funkcjonariusze mieli znaleźć przy mężczyźnie narkotyki - 3,4 grama konopi. Policja została wezwana przez żonę Zenona, Danutę, gdyż Daniel nie chciał wpuścić do domu ciężarnej żony, a na klatce schodowej słychać było szloch i krzyki kobiety. 

W tej sprawie nadal prowadzone jest śledztwo, ale mężczyzna zdążył po chwili milczenia napisać wyjaśniający wpis na swoim profilu w mediach społecznościowych. 

"Czego to człowiek nie wymyśli dla pieniędzy. Jest tak Ewelina nosiła plastry antykoncepcyjne przestała je nosić i zaszła w ciążę. I w tym momencie nasz związek przestał istnieć, było to już 7 miesięcy temu została zmuszona do ślubu przez matkę i babcię, bo co ludzie powiedzą na wsi w Russocicach panna z dzieckiem na ślubie od jej matki usłyszałem ze mnie zniszczy co teraz skrupulatnie robią pierwszy raz u nich w domu a teraz, gdy przestałem tam jeździć, wysłali Ewelinę do Białegostoku, żeby podlać oliwy do ognia, nie było też żadnej awantury u mnie w Wasilkowie.

Drzwi były otwarte i czekałem na swoją mamę, która przez liczne manipulacje Eweliny i jej matki poddała się emocjom i zadzwoniła na policję, a jakby co to nie pije alkoholu od maja i mam na to dowody pożałujecie tych oszczerstw i będziecie przepraszać" - czytamy (pis. oryg.).

Trzeba przyznać, że treść "oświadczenia" Daniela M. jest dość szokująca. Rodzina oraz żona nie skomentowali jeszcze słów syna Zenona. Wpis jednak zniknął po godzinie od dodania go przez Daniela na stronę.

Z nieoficjalnych informacji "Faktu" wynika, że policja założyła Danielowi M. i jego żonie niebieską kartę. Awantury i wyzwiska w ich domu były ponoć na porządku dziennym.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


Dowiedz się więcej na temat: Daniel M. | Zenon Martyniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje