Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Stachursky wciąż wierzy w energię słoneczną

Pamiętacie słynną deklarację Jacka o żywieniu energią słoneczną? Piosenkarz wciąż wierzy, że na promieniach słońca można przeżyć.

W ubiegłym roku Stachursky stał się pośmiewiskiem mediów, gdy oświadczył, że jedzenie jest uzależnieniem, którego należy się pozbyć. Twierdził, że człowiek jest zdolny do rezygnacji ze spożywania pokarmów i napojów na rzecz energii słonecznej.

Reklama

Okazuje się, że nie nabrał. W ostatnim wywiadzie dla pisma "Na żywo" wyznaje, że wciąż wierzy w swoją żywieniową filozofię:

"Mylnie zrozumiano moje słowa. Ludzie nie są jeszcze przygotowani na informację, że energia słoneczna może być wykorzystywana na wiele sposobów. Także jako pożywienie. Ale są tacy, którzy potrafią funkcjonować w totalnej zgodzie z naturą" - ośwadczył.

No cóż, piosenkarz najwyraźniej intensywnie poszukuje sensu życia. Jest także zafascynowany filozofią feng shui:

"Korzystanie z ponad tysiącletnich doświadczeń mędrców musi być dla nas zbawienne, nie można tego bagatelizować. Zawsze staram się o wszystkim przekonać na własnej skórze, bo nie lubię informacji z drugiej ręki. Dzięki feng shui wprowadziłem wiele pozytywnych zmian w swoim życiu".

Na Żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »