Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Stachursky: Nie będę już gruby!

Chyba nikt nie pamiętałby o tym, że Jacek Łaszczok a.k.a. Stachursky ma problemy z wagą, gdyby sam wokalista nie opowiadał o nich przy każdej nadarzającej się okazji. Tym razem wyjawia, że jego nadwaga była spowodowana nie objadaniem się, a chorobą.

42-letni Stachursky nie opuszcza żadnej okazji, by przypomnieć czytelnikom brukowców o swoich problemach z wagą. Kilka lat temu dowiedzieliśmy się, że piosenkarz zmniejszył sobie operacyjnie żołądek, nie tak dawno temu opowiadał o diecie składającej się z promieni słonecznych... Niestety, nic nie pomogło.

Reklama

W weekendowym wydaniu "Super Expressu" Jacek opowiada o kolejnej batalii z nieposłusznymi komórkami tłuszczowymi. Okazało się, że winę za jego nadwagę ponosi chora tarczyca:

"Myślałem, że tyję przez to, że jem dużo tłustych potraw, a okazało się, że mam problem z tarczycą" - zwierza się w gazecie.

Kuracja trwa już ponoć kilka miesięcy i masa ciała Stachursky'ego wreszcie mieści się w normie. Czy na pewno? Zdjęcie powyżej zrobiono zaledwie przed miesiącem...

Super Express

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje