Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Smutne dzieciństwo Fraszyńskiej

40-letnia aktorka dorastała bez ojca. Dopiero kilka tygodni temu zdobyła się na to, by odnowić z nim kontakt.

Jolanta Fraszyńska urodziła się w 1968 roku w Mysłowicach. Zarówno ona, jak i jej siostra Katarzyna, były nieślubnymi dziećmi. Ich ojcu nie zależało na utrzymywaniu kontaktu z dziewczynkami. Fraszyńska wielokrotnie wspominała potem, że dzieciństwo bez taty odcisnęło na niej piętno - nabawiła się kompleksów, z którymi nie mogła sobie poradzić.

Reklama

Mama Fraszyńskiej, z zawodu fryzjerka, musiała utrzymywać całą rodzinę, dlatego dziewczynki większość czasu spędzały u babci, która wywarła wielki wpływ na aktorkę. Niekoniecznie dobry:

"Babcia przeżywała tę sytuację [rodzinną - red] i gdzieś podskórnie zaszczepiła mi i siostrze poczucie wstydu" - "Świat & Ludzie" przytacza jej wypowiedź w jednym z magazynów.

Jolanta niedawno postanowiła jednak zapomnieć to, co było złe w jej życiu i zdobyła się na odnowienie kontaktu z tatą:

"Jolę bardzo dużo kosztowało nawiązanie z nim kontaktu. Długo brakowało jej odwagi, bała się, że nie znajdą nici porozumienia. Ale pokonała lęk i teraz bardzo się cieszy z ich spotkania" - zdradza koleżanka aktorki.

"Chce, by ojciec był u niej częstym gościem, żeby był prawdziwym dziadkiem dla jej córek Anastazji i Anielki. Bo jej zawsze brakowało ojca. Jola mówi, że teraz zaczyna z nim nowy rozdział życia" - dodaje znajoma.

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jolanta Fraszyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »