Hania twierdzi, że nigdy nie unikała pokazywania się z Tomkiem:
"Rzecz w tym, że ja jestem raczej kobietą domową. Po tygodniu pracy w telewizji wolę być z dziećmi niż na imprezach".
Unika odpowiedzi na pytanie, czy zamierzają zalegalizować związek:
"Nie jestem wrogiem instytucji małżeństwa, jak gdzieś sugerowano. Jednak o ślubie na razie rozmawiać nie chcę".
"Nie opowiadamy publicznie o naszym życiu prywatnym. Jesteśmy naprawdę zwyczajnymi ludźmi, którzy wiodą całkiem zwyczajne życie. Jego osią jest nasz dom. Dlatego, co chyba nietrudno zrozumieć, oboje chcemy go chronić."
"A co przyniesie przyszłość? Zobaczymy" - kończy tajemniczo.
Jedno jest pewne - swojej niegdyś najlepszej przyjaciółki, Kingi Rusin, już nie odzyska.








