Ślub Viki Gabor wywołał poruszenie
Viki Gabor od kilku dni jest na ustach wszystkich, co ma związek z wieściami o jej ślubie. Jako że dotąd opinia publiczna nie wiedziała nawet, że gwiazda jest z kimś związana, informacja ta wywołała poruszenie w mediach.
Uroczystość odbyła się 27 grudnia w Krakowie, a o szczegółach wszem i wobec poinformował dziadek pana młodego, Bogdan Trojanek. Ceremonia odbyła się oczywiście według prawa ich społeczności, zatem tylko tam jest uznawana.
Dziadek Giovanniego postanowił stanąć w ich obronie. Wiele osób bowiem powątpiewało w ich uczucie.
"Ona utalentowana. On wywodzi się z rodziny artystycznej. Zakochali się. [...] Viki Gabor jest artystką międzynarodową, ale też jest dziewczyną, która ma marzenia. Dlatego też wybrała mojego wnuka, a mój wnuk ją, że właśnie jesteśmy z rodzin artystycznych. Nam nie jest obojętna scena, jupitery. Ona dalej się będzie rozwijała artystycznie, koncertowała" - napisał na Facebooku.
Piotr Kupicha życzy Viki Gabor wszystkiego dobrego. Ale ma pewne "ale"
O ślub Viki Gabor został zapytany jej kolega po fachu, Piotr Kupicha. Wokalista zespołu Feel zgadza się z opinią wielu osób, że być może jest to trochę za wcześniej. Niemniej jednak nie chce się wtrącać w życie innych.
"No, może trochę za wcześnie, ale to jest jej życie. Okej, Viki, spoko" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Następnie przekazał jej życzenia wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.
"Naprawdę gratuluję. Niech jej życie będzie lekkie, niech płynie, niech się bawi, niech się kochają. Wszystkiego dobrego" - powiedział na łamach tabloidu.
Zobacz też:
Viki Gabor usunęła wszystkie posty na Instagramie








