Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ślub Britney zawisł na włosku!

Praca w telewizji zaszkodziła artystce, która znów ma napady furii i jest skłócona z narzeczonym. Para przechodzi kryzys!

Ślub Britney Spears (30 l.) z Jasonem Trawickiem (40 l.), jej menadżerem i opiekunem prawnym, wisi na włosku. Piosenkarka kłóci się z nim, odkąd dotknęła ją fala krytyki za kiepski występ w jury programie "X-Factor". Chociaż lekarze zalecali Spears przerwę w pracy i psychoterapię, artystka nie rezygnuje z jurorowania.

Reklama

Nie może się wycofać, bo kosztowałoby to ją utratę dwudziestu milionów dolarów, na jakie opiewa jej kontrakt. Dlatego zestresowana gwiazda zaczęła wyżywać się na narzeczonym, który kieruje jej karierą. Gdy próbował przemówić jej do rozsądku, kazała mu wynieść się z domu.

Mimo to pozostał przy niej, bo czuje się za nią odpowiedzialny. W końcu sąd wyznaczył go do opieki nad piosenkarką, która przed pięcioma laty przeszła załamanie nerwowe, leczyła się w szpitalu psychiatrycznym i usiłowała popełnić samobójstwo.

Britney Spears postanowiła dotrwać do końca programu, chociaż fatalnie wypada w roli jurorki. Jej narzeczony nie może tego przeboleć. Czy to oznacza, że z ich małżeństwa nic już nie będzie?

nr 32/2012

Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears | Jason Trawick | ślub

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje