Cały świat oglądał ślub Kate i Williama, ale o tym nie wiedział nikt
Książę William, otwiera się w nowym oknie i księżna Kate, otwiera się w nowym oknie wzięli ślub 29 kwietnia 2011 roku. To wydarzenie obserwowali wszyscy. Przejazd pary młodej ulicami Londynu oglądało na miejscu ponad milion osób, a kolejne pół miliona pojawiło się już po uroczystości przed Pałacem Buckingham. Z kolei transmisję telewizyjną i internetową obejrzało w sumie ponad dwa miliardy widzów.
W tym czasie nikt nie miał pojęcia, z jakimi zmaganiami miała do czynienia Kate. Dopiero teraz była naczelna brytyjskiego wydania magazynu "Vogue", Alexandra Shulman, opowiedziała o wszystkim w swojej nowej książce "Black Coffee and Red Lipstick: Notes on Living". Wyjawiła, jaką sekretną rolę pełniła przy planowaniu królewskiego ślubu.
Księżna Kate ukrywała swoje zmagania przed ślubem
Suknia ślubna księżnej Kate zapisała się w historii mody, a o każdym, bardzo znaczącym elemencie stroju powstały już setki artykułów na całym świecie. Aż do teraz nikt nie miał pojęcia, co stało za wyborem projektu Sarah Burton - ówczesnej dyrektorki kreatywnej brytyjskiego domu mody Alexandra McQueena.
Alexandra Shulman w swojej książce opowiada, że po zaręczynach Williama i Kate ktoś z ich biura skontaktował się z nią, by doradzała w sprawie wyboru projektanta ślubnej kreacji. Była tym zachwycona, ale od razu pojawiły się problemy. Naczelna brytyjskiego "Vogue'a" była zobowiązana do zachowania tajemnicy. W rozmowie przyszła żona Williama zapytała ją, kto jej zdaniem byłby najlepszy.
"Nie było nikogo, kto byłby idealnym kandydatem" - pisze, wymieniając Vivienne Westwood, której projekty nie były wystarczająco formalne. Z kolei Bruce Oldfield czy Catherine Walker "kojarzyliby się z jej zmarłą teściową, więc to by się nie sprawdziło".
Starała się znaleźć brytyjskiego projektanta, który miałby w swojej kolekcji "piękną, tradycyjną białą suknię", ale nic nie było wystarczająco dobre. Był jeszcze jeden problem - wybrany projektant musiał być dobry w dochowywaniu tajemnicy.
Tak Kate dokonała wyboru. Wszystko odbyło się w tajemnicy
Alexandra Shulman wyjaśnia, że niektórzy projektanci nie nadawali się z prostego powodu - wątpiła, by potrafili zachować całą sprawę w sekrecie.
"Po prostu nie sądziłam, że spełniają odpowiednie warunki, by zapewnić bezpieczną realizację. Musiała to być osoba, która poradzi sobie z faktem, że wszystko musi odbywać się w całkowitej tajemnicy" - podkreśliła.
W końcu naczelna brytyjskiego magazynu zaproponowała Sarę Burton. Wtedy Kate "tylko skinęła głową i powiedziała: dziękuję". Na tym rola Alexandry się skończyła, a o tym, jak wygląda ostateczny projekt, dowiedziała się z całą resztą ludzi już na uroczystości.
Jak dziś wiadomo, księżna Walii obecnie uwielbia projekty Alexandra McQueena i w swojej kolekcji ma mnóstwo damskich garniturów z tego domu mody. Jak widać modowa intuicja Shulman i w tej kwestii okazała się niezawodna.

Zobacz też:
Książę William dla Kate zrezygnował z jednego. Chciał uniknąć błędów, otwiera się w nowym oknie








