Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Sebastian Karpiel-Bułecka potwornie zazdrosny o Bachledę!

Piękna aktorka i zdolny muzyk chcą iść razem przez życie. Ale czy będą ze sobą szczęśliwi? Sebastian nie ukrywa, że gdy kocha, bywa chorobliwie zazdrosny...

Odkąd w lipcu paparazzi przyłapali na górskim szlaku Alicję Bachledę-Curuś (30) i Sebastiana Karpiela-Bułeckę (37), ich romansem ekscytuje się całe Podhale. Choć ambitna aktorka przebywa obecnie w USA, gdzie kręci film, niebawem wróci do ojczyzny. Czeka tu na nią duża rola i coraz bardziej zdecydowany na ożenek lider zespołu Zakopower.

Reklama

Jak doniósł jeden z tygodników, muzyk przeprowadził niedawno długą rozmowę z zaprzyjaźnionym księdzem. Być może o planowanym ślubie z ukochaną. Coś musi być na rzeczy, bo na łamach innego magazynu, Sebastian stwierdził: "Swojego ślubu nigdy bym nie sprzedał żadnej gazecie. To sprowadzanie własnych uczuć do towaru na bazarze, którym się handluje".

Przystojny muzyk zawsze skrzętnie pilnował swojej prywatności. Gdy kilka lat temu był związany z piosenkarką Kayah, ukrywał to przed całym światem. Ten związek do łatwych nie należał. Wybranka jego serca była w separacji z mężem - Rinke Rooyensem, który jednak często odwiedzał ich syna Rocha.

Sebastianowi trudno było odnaleźć się w tym skomplikowanym rodzinnym układzie. Uczucie do Kayah zabiła zazdrość.

"Zaczynałem sobie wymyślać różne historie, widziałem rzeczy, których tak naprawdę nie było, nie spałem potem w nocy" - przyznał w wywiadzie udzielonym cztery lata temu.

"Ale człowiek na szczęście dojrzewa, pewnych rzeczy się uczy, nabiera z wiekiem dystansu do życia i wreszcie wpada na to, że nad zazdrością trzeba panować i sobie ją dawkować" - zapewnił muzyk.

Niestety, jego najnowsze wypowiedzi sugerują, że aż tak się nie zmienił. Bo choć zapewnia, że partnerce dałby dużo wolności i pozwolił na realizacje marzeń, to podkreśla dobitnie: "Zdrady bym nie wybaczył. Nie potrafiłbym dłużej żyć z tą kobietą".

Czy taka stanowczość dobrze wróży jego związkowi z Alicją? Ona, podobnie jak Kayah, ma spory bagaż doświadczeń. Wychowuje dziecko, a jej były partner Colin Farrell nadal ma wielki wpływ na jej życie. Płaci wysokie alimenty, stawia warunki i chce uczestniczyć w wychowaniu syna.

"Sebastian będzie musiał nieraz stanąć z Colinem oko w oko i nie może stracić zimnej krwi" - twierdzi osoba z otoczenia muzyka. "Czy da radę pohamować zazdrość i podejrzenia? Górale mają z tym problem" - kwituje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje