Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Saleta mógł zginąć

41-letni były bokser Przemek Saleta od jakiegoś czasu fascynuje się wyścigami motorowymi. Ostatnio przeżył bardzo niebezpieczny wypadek - wjechał w chłopaka, który był pierwszy raz na torze...

Wiadomo, że Przemysław Saleta uwielbia niebezpieczne sporty. Zdobył tytuły Mistrza Polski, Mistrza Europy i Mistrza Interkontynentalnego w boksie, a także mistrza świata w Kick-boxingu. Teraz zapragnął większej dawki adrenaliny i ściga się na motorach. Jak donosi "Super Express", niedawno znalazł się w bardzo niebezpiecznej sytuacji.

Reklama

"Chciałem wyprzedzić chłopaka, który był pierwszy raz na torze. On zaczął hamować i zajechał mi drogę. Przez co wjechałem w niego. Jechałem na pewno ponad 200 kilometrów na godzinę" - relacjonuje Saleta w dzienniku.

Na szczęście żadna ze stron nie doznała poważnych obrażeń. Przemek musi tylko na jakiś czas, ze względu na poobijane stopy, zrezygnować z treningów do maratonu, w którym weźmie udział za kilka tygodni.

Zobacz również:

Saleta miał operację plastyczną

Saleta nie chciał mieć dziecka

Saleta zerwał zaręczyny

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Saleta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje