Piosenkarka, która zdobyła sławę dzięki udziałowi w programie "Mam talent". Jej kariera jednak nieco wyhamowała, gdy okazało się, że gwiazdka jest w ciąży.
W maju 2018 roku na świat przyszła Anastazja i Sabina straciła głowę dla maleństwa. Nic więc dziwnego, że teraz, gdy mała zachorowała, gwiazda odchodziła od zmysłów. Sabina zdecydowała się opisać dramatyczną sytuację, jaka rozegrała się w jej domu: "Mała miała bardzo wysoką gorączkę i dałam jej Paracetamol w syropie. Szykowałyśmy się do snu i ona była zmęczona po pewnej chwili bardzo osłabła, ale pomyślałam, że lek musi zadziałać. Wtedy jeszcze się tak nie denerwowałam. Temperatura jednak wzrastała, a Anastazja rozglądała się po pokoju z przerażeniem, jakby miała halucynacje.Mała zaczęła płakać, nosiłam ją okładałam zimniejszym ręcznikiem, żeby zbić gorączkę. W pewnym momencie zesztywniała, spojrzała się w jeden punkt i ten wzrok został w tym punkcie. Tak jakby się zawiesiło dziecko, jakby było sparaliżowane. Dziecko niesamowicie energiczne nagle stało się warzywem". Trzeba przyznać, że historia mrozi krew w żyłach. Na szczęście sytuację udało się opanować już w szpitalu, o czym Jeszka powiadomiła swoich fanów na swoim profilu w mediach społecznościowych: "Wczoraj świat się dla mnie na chwilkę zatrzymał, ale chyba Ktoś, nad nami czuwa. Dziękujemy za tyle miłości" - napisała wzruszona pod zdjęciem Nastki ze szpitalnego łóżka. Obecnie po chorobie nie ma ani śladu, jednak młoda mama najadła się strachu...
Zobacz również:
***Zobacz więcej materiałów wideo:








