Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Rusin nie lubi swoich rąk i łydek?

Strój, w kórym Kinga Rusin poprowadziła galę "Re-act Fashion Show" podczas tegorocznego Fashion Week w Łodzi, był namiętnie komentowany. Niestety, ani razu pozytywnie.

- Kinga wyglądała tak strasznie tylko i wyłącznie na własne życzenie - mówi tygodnikowi "Takie jest życie" osoba z organizacji pokazu.

Reklama

Kiedy zdecydowała się pożyczyć kreację od awangardowego projektanta Maldorora, czyli Grzegorza Matląga, ten nie spodziewał się, że będzie miał z nią tak ciężko.

- Przyszła do niego i nic jej się nie podobało. Była mocno poirytowana - opowiada informator pisma.

W końcu udało jej się wybrać żółto-zieloną sukienkę uszytą ze skrawków materiału.

Na dzień przed imprezą zdała sobie jednak sprawę, że sukienka musi zakrywać łydki. Projektant w ostatniej chwili doszywał więc do sukienki część zakrywającą nogi.

Jak dowiedziało się pismo, Rusin ma kompleksy na punkcie swoich mocno umięśnionych rąk i łydek, dlatego każda przygotowywana dla niej kreacja ma je zasłaniać.

(nr 46)

Takie jest życie!

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »