Reklama

Reklama

Reklama

Rupert Murdoch i Anna Murdoch Mann: co było przyczyną rozwodu wartego 1,7 mln dolarów?

Australijsko-amerykańśki wydawca i właściciel popularnego niegdyś serwisu MySpace.com, Rupert Murdoch (91 l.) pojawił się na ustach milionów ludzi oraz na nagłówkach tysięcy magazynów po tym, jak w 1999 r. doszło do jego rozwodu z Anną Murdoch (77 l.). Okazało się, że był to jeden z najdroższych rozwodów w historii. Więcej informacji znajdziesz poniżej.

Potentat medialny i inwestor, który zawojował nie tylko świat mediów

Rupert Murdoch to urodzony w Australii amerykański inwestor, biznesmen oraz potentat medialny. Murdoch poprzez swoją firmę News Corp stał się właścicielem setek lokalnych oraz krajowych, a także międzynarodowych wydawnictw na całym świecie (w tym także "The Sun" i "The Times", "The Wall Street Journal" oraz "New York Post"!). 

Smykałkę do zarządzania mediami odziedziczył po swoim ojcu, który był właścicielem małej gazety The News w Adelajdzie. Przez kolejne lata zdobywał kolejne fanty, by dołączyć do grona najbogatszych ludzi na świecie. Nie tylko wydawnictwa i pieniądze znalazły się w jego kolekcji. Mężczyzna w 2016 r. poślubił swoją czwartą żonę.

Reklama

Czy wiedzieliście, że Rupert Murdoch należy do Illuminatów?!

Dziennikarka, miliarderka, pisarka

Anna Mann Murdoch urodziła się w Glasgow w Szkocji, ale wyemigrowała wraz z rodzicami do Australii. Rozpoczęła swoją karierę dziennikarki w wieku 18 lat w Sydney. Pracowała dla magazynów takich jak Daily Mirror oraz Daily Telegraph. Poza karierą dziennikarską ma na swoim koncie trzy książki oraz... życie z Rupertem Murdochem.

Małżeństwo - 32 lata miłości

Połączyła ich praca. Młoda dziennikarka Anna Torv została wysłana przez Sydney Daily Mirror w celu zrobienia wywiadu ze zdobywającym coraz większą sławę wydawcą, Rupertem. Mężczyźnie z miejsca spodobał się jej wdzięk, a ona zakochała się w jego energii oraz dynamice. Już rok później para wzięła ślub (w 1967 r.). 

Jako żona potentata Anna zaczęła brać czynny udział w jego życiu zawodowym i stała się członkiem zarządu News International. Lata mijały. Rupert był pochłonięty pracą, dzieci z czasem przestały tak bardzo potrzebować matki, a dziennikarka czuła się samotna. Wtedy uciekła w świat pisarstwa. Pewnego dnia jednak coś pękło.

Ugoda warta miliardy

Małżeństwo nie miało najmniejszych szans na przetrwanie. Pewnego dnia, w 1999 r. doszło do rozwodu. Orzeczono wówczas winę Ruperta, który wypłacił swojej byłej żonie 1,7 mld dolarów, z czego 110 mln Anna otrzymała w gotówce. Co ciekawe, Rupert Murdoch poślubił swoją kolejną żonę, młodszą o 38 lat Wendi Denga, zaledwie 17 dni później. Anna nie była mu długo dłużna i po kilku miesiącach wyszła inwestora Williama Manna.

Zobacz też:

Johnny Depp i Amber Heard: psychiatra miał obciążyć aktora, a sam został wyśmiany przez internautów

Zrelaksowana księżna Charlene z córką na pokazie mody. Wyraźnie odżyła

W sprawie Tomasza Lisa padło niewygodne pytanie. Były pracodawca nie zaprzecza

Wspólne manewry sił powietrznych Japonii i USA nad Morzem Japońskim



pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Rupert Murdoch | Anna Murdoch Mann

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »