Tabloidy uwielbiają rozpisywać się na temat wysokości emerytur polskich gwiazd. Artyści zresztą sami ochoczo żalą się w mediach, że muszą pracować do późnej starości, bo pieniądze otrzymywane z ZUS, otwiera się w nowym oknie-u na nic im nie wystarczają. Swoje żale wylewali już m.in. Alicja Majewska, Maryla Rodowicz, Krzysztof Cugowski czy Karol Strasburger.Sporo emocji wzbudziło także wyznanie Rudiego Schubertha, który wprost wyjawił wysokość swojej emerytury, otwiera się w nowym oknie. Nawet coroczne waloryzacje niewiele poprawiają tę sytuację..."Waloryzacja, otwiera się w nowym oknie emerytur 2021 jest na rekordowym poziomie. W tym roku w marcu emerytury wzrosną o 4,24 proc. Jednak wielu artystów seniorów w rzeczywistości i tak ogromnych pieniędzy nie ma co się spodziewać. Jaką emeryturę, otwiera się w nowym oknie ma znany aktor, satyryk, prezenter, kompozytor Rudi Schuberth? W jednym z wywiadów artysta przyznał, że za świadczenie rzędu 1200 zł po prostu nie da się żyć. Dlatego też tak wielu polskich celebrytów seniorów dorabia tak długo jak tylko się da" - przypomina "Super Express". Niespodziewanie głos w sprawie lamentu naszych rodzimych gwiazd postanowiła zabrać prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

"W wielu wypadkach wolne zawody, artyści zawierają umowy o dzieło, które nie rodzą żadnego obowiązku ubezpieczenia społecznego" - stwierdziła niedawno Gertruda Uścińska, prezes ZUS, otwiera się w nowym oknie w programie "Money. To się liczy". Kobieta ma tylko jedną radę dla gwiazd, bowiem w tej kwestii obowiązują ich takie same zasady jak "zwykłych" Polaków..."Generalnie można powiedzieć tak: trzeba płacić składki, by budować kapitał emerytalny. Zdarzają się przypadki, że takie osoby nie mają w ogóle składek emerytalnych na naszym koncie, a w debatach publicznych ostro podnoszą, że są bez uposażenia" - dodała i na koniec raz jeszcze dosadnie podsumowała, że "zasada jest prosta i jeśli płacimy mało do ZUS, to i świadczenie jest niskie".



***








