Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron uchodzili przez pewien czas za jedną z bardziej udanych par w polskim show-biznesie. Doczekali się nawet syna Leonarda, który jest ich oczkiem w głowie.
Niestety, już chwilę po narodzinach pociechy pary pojawiły się pierwsze doniesienia o kryzysie w związku, a nawet rozstaniu. Za pierwszym razem jednak małżonkowie postanowili ratować swoją relację. Podjęte przez nich działania nie przyniosły jednak oczekiwanego efektu, a wieści o rozstaniu gruchnęły ponownie.
Wszystko wskazuje na to, że nie ma już odwrotu, a jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, pierwsza rozprawa rozwodowa odbędzie się już za nieco ponad tydzień - 25 lutego.
To nie były plotki ws. Barona. Tuż po walentynkach potwierdził "Zakochałem się"
Nic więc dziwnego, że chwilę przed rozwodem Baron stara się szukać spokoju i wyciszenia. W końcu przed gitarzystą bardzo burzliwy i niełatwy czas. Celebryta właśnie udał się do jednej z hodowli psów, a serię zdjęć z tej wizyty pokazał w swoich mediach społecznościowych.
Zachwycony muzyk przytulał dorosłego czworonoga i bawił się ze szczeniakami. W końcu postanowił także ogłosić...
"Czy zakochałem się? No zakochałem się no" - napisał Baron pod jednym ze zdjęć.
Pod inną z fotek dodał także... "Tak mnie pochowajcie", sugerując, jak dobrze czuje się w towarzystwie zwierząt.
Oby jak najwięcej takich chwil.
Zobacz też:
Baron nadał komunikat niespełna miesiąc przed rozwodem. Wyznał to o Kubickiej








