Jeżowska zostawiła syna na 11 lat. Musiało minąć dużo czasu, zanim jej wybaczył
Majka Jeżowska ma jedynego syna, 44-letniego dziś Wojciecha, owoc jej małżeństwa z muzykiem Januszem Komanem. Ich relacje od początku nie były łatwe.
Zaledwie kilka miesięcy po narodzinach jedynaka wokalistka zdecydowała się wylecieć do USA, aby tam zarobić na jego przyszłość. Niestety decyzja ta odbiła się na jej więzi z chłopcem, który został pod opieką dziadków.
Mimo to po latach matka i syn znowu stali się sobie bliscy.
"Nie byłam idealną matką. Może zbyt młodą. Poza tym zawody artystyczne mają to do siebie, że są bardzo wymagające. Występy, koncerty, przygotowania pochłaniają mnóstwo czasu. Na szczęście mój syn, kiedy dorósł, wybaczył mi wszystko i dziś mamy bardzo bliskie, ciepłe relacje" - wyznała w podcaście "Tak mamy".
Na początku 2022 roku Wojciech i jego żona Sophie powitali na świecie córkę. Dzięki temu dzisiaj piosenkarka dobrze wie, jak to jest być babcią. I ma w związku z tym pewne przemyślenia.
Rozemocjonowana Jeżowska nie mogła tego przemilczeć. "Co trzeba mieć w głowie"
Choć ze względu na wiek wnuczki (Róża ma dopiero cztery lata) Jeżowska jeszcze nie jest w stanie z nią rozmawiać i wymieniać się poglądami, to już teraz wie, jak ważna w takich kontaktach jest tolerancja dla różnic.
"Ile babć straciło kontakt z wnukami przez to, że nie potrafiły akceptować tego, że młody człowiek myśli inaczej i ma prawo myśleć inaczej. I to jest strasznie smutne, że to, co się dzieje w świecie, potrafi zburzyć taką piękną relację i miłość, jaka jest między właśnie dziadkami a wnukami" - mówiła niedawno w rozmowie z Radiem ZET.
Taki stan rzeczy osobiście niepokoi Jeżowską.
"Co trzeba mieć w głowie, jaki trzeba mieć (...) sposób myślenia o wszystkim i o ludziach - bez życzliwości, bez otwartości do drugiego człowieka. To jest bardzo smutne. To mnie martwi zawsze, jak widzę, że wnuk mówi: 'Ja już nie jeżdżę do babci, bo z babcią się nie da porozmawiać'" - zdradziła.
Zwróciła się nawet z apelem.
"Życzę wszystkim babciom i dziadkom, żeby wyciągnęli ręce do wnuków i vice versa oczywiście" - zaapelowała.
Cztery lata temu Jeżowska została babcią. Taką ma relację z wnuczką
A jaką babcią jest sama Majka?
"Ja jestem babcią bardzo wesołą. Jak już mam wnuczkę pod swoimi skrzydłami, to spędzamy cudownie czas: dużo tańczymy, śpiewamy, biegamy; ja gram na fortepianie, ona też udaje, że ze mną gra. Jak się jej zapytasz, kim będzie [w przyszłości - przyp. aut.], to ona będzie śpiewać i tańczyć tak jak babcia" - mówiła w lipcu 2024 roku w rozmowie z Pomponikiem.
Podobnie - choć oczywiście w mniejszym stopniu - jak w przypadku własnego syna 65-latka wciąż jest bardzo zapracowana, ale mimo to stara się znaleźć czas dla wnuczki.
"Nie zawsze jestem dostępną babcią. Teraz w sezonie koncertowym sama zgłaszam akces i piszę do mojej synowej: 'Jutro mogę odebrać Różę ze żłobka'" - mówiła.
Zobacz też:
Nagle wydało się ws. Jeżowskiej i "The Voice". Oto jak zachowuje się przy wyłączonych kamerach
Niecodzienne sceny w "The Voice Senior". Padły mocne słowa. "Co wy wyprawiacie?"
Dołączyła do "The Voice Senior" i się zaczęło… Jeżowska odpiera zarzuty








