Weronika Rosati z powodzeniem rozwija swoją karierę w Stanach. Większość życia spędza w Los Angeles, gdzie mieszka, pracuje i wychowuje córkę Elizabeth.
Do kraju wraca od czasu do czasu, szukając odpoczynku i kontaktu z bliskimi.
Mieszkanie w znanym mieście przynosi jej sporo korzyści zawodowych. Dzięki temu Rosati gra w zagranicznych produkcjach. Udało jej się nawet zdobyć główną rolę, czym pochwaliła się już jakiś czas temu.
"W Los Angeles teraz kręciłam film, grałam główną rolę. Miałam ostatni dzień zdjęciowy i gram u boku aktora, który był nominowany do Oscara i do Złotego Globu" - mówiła Rosati w lipcu tego roku w wywiadzie dla "Pytania na śniadanie".
Rosati komentuje realia zagranicznej branży filmowej. Wiele ról uciekło jej sprzed nosa
Aktorka przyznała szczerze, że wiele ról na zagranicznym rynku filmowym otrzymują gwiazdy, które nie pochodzą z Polski. Zdarza się, że nawet typowo polskie role odgrywają kobiety innych narodowości.
"W Stanach w ogóle nie ma polskich ról, to są jakieś pojedyncze przypadki. Zauważyłam, że często te polskie role grają aktorki, które w ogóle nie są Polkami. To wygląda tak, że jak są castingi lub zdjęcia próbne do zagranicznych ról, to oni biorą aktorki różnego pochodzenia i takie, które pasują wizualnie do roli" - ujawniła Weronika Rosati w rozmowie z Plotkiem.
Rosati o rywalizowaniu z Bachledą-Curuś. Postawiła sprawę jasno
W wywiadzie zmierzyła się również z pytaniem o Alicję Bachlędę-Curuś, otwiera się w nowym oknie, z którą często jest porównywana w przestrzeni publicznej.
Fani często porównują dorobek zawodowy obu pań, przekładając to na ich rywalizację na zagranicznym rynku filmowym.
Zdaniem Rosati podobna sytuacja w ogóle nie występuje.
"Nie wiem, skąd się to wzięło" - podsumowała gwiazda, nawiązując do spekulacji.

Zobacz także:
Weronika Rosati zajęła się produkcją filmową. Ma jasno określony cel, otwiera się w nowym oknie








