Wątpliwości uczestniczek w "Rolnik szuka żony"
W poprzednim odcinku "Rolnik szuka żony" uczestnicy - Mariusz, Wiktor, Karol i Łukasz oraz uczestniczka - Justyna - wybrali, kogo chcą zaprosić na swoje gospodarstwo. Przy okazji nie obyło się bez dylematów i łez rozczarowania, otwiera się w nowym oknie.
Teraz przed wszystkimi emocjonujący czas. W 4. odcinku do rolników i rolniczki przyjadą kandydaci i kandydatki, a pomiędzy nimi - być może będą ich przyszli ukochani. Nie wszystko jest jednak tak różowe, jak mogłoby się wydawać. Jedna z kandydatek Łukasza przyzna wprost, że tak naprawdę nie wie do końca, do kogo jedzie.
"Ostatnio stres mnie zjadł, nie zadałam wielu ważnych pytań. Szczerze, to przez to nawet nie wiem dobrze, do kogo jadę niestety" - powie przed przyjazdem na gospodarstwo.
Justyna z "Rolnik szuka żony" już ma faworyta
Łukasz będzie miał nadzieję, że po przyjeździe jego wybranki poczują większą swobodę. Karol i Wiktor nie będą mieli takich dylematów - byli bardzo pewni, kogo chcą lepiej poznać, a ostatnie rozmowy wyraźnie rozjaśniły im w głowie.
Dość pewna jest także Justyna. Rolniczka bardzo chce podejść do sprawy obiektywnie, ale nie ukrywa, że ma już faworyta. Został nim Michał. Lubi też Dominika, ale w tym przypadku brakuje jej zaangażowania.
"Staram się myśleć po równo. Ale ten pierwszy list siedzi mi w głowie. Michał jest troszkę powyżej innych panów. Początkowo faworytem był Dominik, bo był taki milszy, tylko potrzebuję większego zaangażowania od niego" - przyzna w rozmowie z Martą Manowską.
Zobacz też:








