Kruk z Prawem i Sprawiedliwością związana jest od wielu lat. Posłanka była m.in. szefową gabinetu politycznego Lecha Kaczyńskiego.
Lepiej dała się jednak poznać, gdy sprawowała funkcję szefowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zajęcie to było dla niej tak męczące, że podczas jednej z rozmów z dziennikarzami ledwo była w stanie się wysłowić i chwiejnym krokiem spacerowała po Sejmie. Jej słynne "potrafię coś tam, coś tam" przeszło już do historii politycznych wpadek. W ostatnim czasie o Kruk było jednak zdecydowanie ciszej. Okazuje się, że miało to poniekąd związek z rodzinnymi problemami. Jej ukochana mama ciężko zachorowała, a córka skupiła się na opiece nad nią. Niestety, stało się najgorsze..."Wyrazy żalu i współczucia dla Elżbiety Kruk płyną m.in. z partii rządzącej czy Telewizji Polskiej, a nekrologi zostały opublikowane w prawicowej prasie. Kondolencje złożyli m.in. Jarosław Kaczyński oraz Ryszard Terlecki. Bliska współpracownica śp. Lecha Kaczyńskiego straciła ukochaną mamę, Leokadię" - czytamy w "Fakcie".
Zobacz również:











