Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Richardson ma chrapkę na Kammela!

Monika ( 41 l.) ma spory problem, bo właśnie została bez ekranowego partnera. Już zaczęła intensywne poszukiwania godnego następcy...

Zbyszek Zamachowski mocno zaskoczył ukochaną oświadczając, że nie chce dłużej poniżać się w "Pytaniu na śniadanie" i zamierza odejść.

Reklama

Monika postanowiła nie namawiać aktora, aby zostawał z nią na siłę. Zdała sobie sprawę, że jej "gapcio" nie jest stworzony do pracy w telewizji.

Sprytna dziennikarka jednak się nie poddaje i już szuka sobie nowego prowadzącego. Postanowiła wyręczyć w tej kwestii producentów programu i zorganizowała casting na własną rękę.

Z wyników oglądalności jasno wynika, że największa widownię gromadzą odcinki prowadzone przez Tomka Kammela (42 l.) i Ulę Chincz (35 l.). Już ponoć zaczęła sugerować kilku osobom, że po odejściu Zbyszka najchętniej widziałaby się u boku faceta Niezgody.

Ponoć na wszystkie dziennikarki padł blady strach. Boją się, że przez "castingi" Richardson, któraś z nich może stracić pracę. Najwięcej powodów do obaw ma oczywiście aktualna partnerka Kammela.

"Ula jest teraz w bardzo niezręcznej sytuacji. Bo jeśli Monika nie odpuści i będzie walczyła o Tomka, to ona może zostać na lodzie. Do tego jest najmłodszą stażem prowadzącą" - wyjawia informator "Faktu".

Cóż, nie chcemy martwić, ale Chincz może faktycznie czuć się lekko zagrożona. W końcu Monika już parę razy udowodniła, że zawsze bierze to, na co ma ochotę!


pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »