Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Regina Pisarek: Marzyła o spokojnej starości. Zginęła w wypadku, nie doczekawszy emerytury...

Regina Pisarek, która pół wieku temu była ukochaną gwiazdą polskich żołnierzy, w swym ostatnim wywiadzie wyznała, że marzy o spokojnej starości i ufa, że jesień jej życia będzie piękna i długa. Niestety, wkrótce potem zginęła w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę!

Mija właśnie 50 lat od chwili, gdy Regina Pisarek zdobyła swoją pierwszą nagrodę na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu, co otworzyło przed nią serca wszystkich polskich... poborowych i szeregowców.

Piosenkarka, którą kochała cała armia, nie cieszyła się jednak uznaniem swych koleżanek i kolegów po fachu. W jednym z wywiadów skarżyła się nawet, że z powodu występów w Kołobrzegu, nie jest zapraszana na inne festiwale.

"Wiele razy odmówiono mi udziału w festiwalu w Opolu, a radio nie chce grać moich piosenek" - twierdziła.

Reklama

Faktem jest, że Regina Pisarek - choć miała w repertuarze mnóstwo przebojów (sprawdź!), które nuciła cała Polska - nie była pupilką PRL-owskich dygnitarzy.

Komunistyczna władza nie mogła jej wybaczyć, że przez kilka lat pracowała w zachodnich Niemczech, gdzie nagrywała piosenki po niemiecku (kontrakt był wygraną w konkursie, do którego zgłosiła się przypadkiem) i prowadziła własną audycję radiową "Piosenki Reginy Pisarek".

Co prawda, kiedy szefowie hamburskiego radia zaproponowali jej, by została w RFN na stałe, kategorycznie odmówiła, ale jednak po powrocie do kraju musiała na nowo walczyć o swoje miejsce na estradzie, bo Biuro Propagandy KC PZPR (I sekretarzem partii był wtedy Władysław Gomułka) traktowało ją jak zdrajczynię - podobno karano ją za to, że odmówiła współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa.

Propozycję udziału w Festiwalu Piosenki Żołnierskiej Kołobrzeg'70 uznała za... koło ratunkowe. Bez wahania zgodziła się zaśpiewać w amfiteatrze w Kołobrzegu, nie przypuszczając, że jednym występem rozkocha w sobie pół kraju.

Wkrótce potem przywództwo PZPR objął Edward Gierek, który - jak się okazało - był wielkim fanem nieprzeciętnego głosu i wielkiego uroku piosenkarki.

Przez 10 lat Regina Pisarek wylansowała kilkadziesiąt hitów, które śpiewało całe Ludowe Wojsko Polskie, zdobyła pięć Srebrnych i cztery Złote Pierścienie, nagrała trzy płyty.

Po swych 50. urodzinach Regina Pisarek zakończyła karierę wokalną i zajęła się pracą pedagogiczną. W wywiadach chętnie wspominała młodość i mówiła o tym, jak wyobraża sobie jesień życia.

Chciała jak najdłużej cieszyć się emeryturą, na którą niecierpliwie czekała, pragnęła zwiedzać świat...

22 stycznia 1998 roku wracała do domu, gdy w jej samochód wjechała z impetem łada, za kierownicą której siedział pijany mężczyzna (miał 1,7 promila alkoholu we krwi).

Regina Pisarek zginęła na miejscu. Miała niespełna 59 lat. Spoczęła w rodzinnym grobie na warszawskim Cmentarzu Północnym.

Andrzej K. - sprawca wypadku - został skazany na bezwzględne pozbawienie wolności. Wyrok odsiadywał w Zakładzie Karnym w Chmielowie pod Tarnobrzegiem. Wyszedł z więzienia w 2010 roku.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

 

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Regina Pisarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »