Ralph Kaminski nigdy nie ukrywał swojej fascynacji Violettą Villas. O tym, jak wiele dla niego znaczyła, świadczy to, że uczynił ją tematem swojej pracy magisterskiej.
Ralph Kaminski jest fanem Violetty Villas
Ralph Kaminski jest absolwentem wokalistyki na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku.
Jak wyznał na nowym nagraniu zamieszczonym na Instagramie, kiedy przyszło do wyboru tematu pracy magisterskiej, nie zastanawiał się długo:
"Pod koniec lat 90. w telewizji często transmitowano koncert 'Violetta V. - taka jestem' z Teatru Wielkiego w Łodzi w reżyserii Elżbiety Skrętkowskiej. Patrzyłem na ekran zahipnotyzowany, a mój dziadek Jan mówił: 'Znów tę papugę oglądasz?'. Zakochałem się totalnie, nawet magistra pisałem o Villas".
Violetta Villas: wielka kariera i smutny koniec
Violetta Villas, artystka obdarzona wyjątkowym sopranem koloraturowym i słuchem absolutnym, była pierwszą Polką, która zrobiła karierę w Las Vegas. Występowała między innymi z Frankiem Sinatrą, Paulem Anką, Charles'em Aznavourem, Earthą Kitt i Deanem Martinem.
Do historii show biznesu przeszła rewia Casino de Paris, zaczynająca się od wjazdu Villas na scenę na białym koniu, którego z czasem wymieniono na auto marki Jaguar XK-E.
Zmarła 5 grudnia 2011 roku w nędzy i opuszczeniu w swoim rodzinnym domu w Lewinie Kłodzkim.
Ralph Kaminski odwiedził do Violetty Villas
I właśnie tam wybrał się Kaminski, traktując tę wycieczkę jako swego rodzaju pielgrzymkę. Do zbudowanego w 1904 roku domu Villas wprowadziła się po zakończeniu kariery, w 1998 roku. Chciała spędzić jesień życia w miejscu, w którym dorastała i pomagać zwierzętom. Liczba przygarniętych przez nią czworonogów szybko przewyższyła warunki lokalowe i możliwości organizacyjne Violetty Villas.
W międzyczasie pieczę nad życiem artystki przejęła jej "opiekunka", broniąc dostępu do Villas wszystkim, w tym lekarzom i synowi.
Kiedy po ciągnącym się 5 lat procesie jedyny syn gwiazdy wreszcie uzyskał dostęp do zdewastowanej posiadłości, zapowiedział utworzenie tam muzeum poświęconego mamie. Do tej pory nie powstało, jednak posiadłość już nie straszy, dzięki wysiłkom sąsiada, pana Stanisława, przyjaciela z dzieciństwa Krzysztofa Gospodarka.
Kamiński pojechał tam złożyć kwiaty. Jak ujawnił na Instagramie:
"Dzisiaj spełniło się moje wielkie marzenie, w końcu odwiedziłem miasteczko rodzinne mojej idolki. Rzuciłem pod jej drzwi sztucznego kwiatka (wydaje mi się, że Violetta lubiła sztuczne kwiaty), oddając jej hołd. Będąc na Dolnym Śląsku, koniecznie zatrzymajcie się w Lewinie Kłodzkim, odwiedźcie miejsce pamięci!".
Zobacz też:
Ralph Kamiński nagle wyjawił o relacji z Alicją Majewską. "Wszyscy mi zazdrościcie"








