Kuba Badach i Ania Karwan zaskoczyli niedawno swoich fanów. Okazało się, że postanowili nagrać razem piosenkę. Choć znają się z pracy na planie "The Voice of Poland", mało kto zdawał sobie sprawę, że także muzycznie jest im po drodze.
Kuba Badach i Anna Karwan zaskoczyli fanów
Utwór "Będę tu na ciebie czekać" wywołał więc spore zamieszanie od razu po premierze.
Fani Karwan i Badacha zasypali ich gratulacjami i miłymi komentarzami:
"Gratulacje", "O to duo nikt nie prosił, ale każdy potrzebował", "Ale niespodzianka w czwartek", "Wspaniały duet", "Pięknie wam to wyszło" - pisali ludzie na Instagramie Karwan.
Piosenkę pozytywnie przyjęły także rozgłośnie radiowe. Anna nie kryje swego wzruszenia, postanowiła więc podziękować włodarzom stacji:
"Dzisiaj chciałabym podziękować wszystkim radiostacjom, które otworzyły swoje drzwi i antenę, żeby zrobić premierę naszej nowej piosenki" - zaczęła swój wpis piosenkarka.
Karwan musiała się tłumaczyć teściom. To przez zamieszanie wokół niej i Badacha
Następnie postanowiła jednak odnieść się do dziwnych pogłosek, które zaczęły docierać do niej i jej bliskich. Okazało się bowiem, że Anna musiała się nawet tłumaczyć teściom.
"Jestem Wam ogromnie wdzięczna drodzy redaktorzy, dziennikarze za wsparcie, za wszystkie piękne artykuły o nas (nawet nie wiedziałam, że mam romans z Badachem, musiałam wyjaśnić moim teściom co nieco)" - wyznała Karwan.
Niezrażona plotkami na koniec wyraziła swoją nadzieję, że duet z Kubą zajmie jednak szczególne miejsce w sercach ich fanów:
"Ogromnie wierzę, że ta piosenka zostanie z Wami na dłużej" - podsumowała wyraźnie wzruszona piosenkarka.
Zobacz też:
Aleksandra Kwaśniewska ogłosiła z samego rana. Można się było spodziewać, otwiera się w nowym oknie








