Cielecka przez dobę nie zeszła ze sceny. "Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam"
Magdalena Cielecka należy do jednej z najbardziej znanych i cenionych aktorek w kraju. Kobieta nie boi się angażować w ambitne i oryginalne projekty, które dużo - i to pod różnymi względami - od niej wymagają.
Jednym z najciekawszych był bez wątpienia 24-godzinny spektakl "The Second Woman", który miał miejsce w czerwcu tego roku w Poznaniu. Obecna przez całą dobę na scenie gwiazda odgrywała scenę rozstania ze stu mężczyznami wyłonionymi wcześniej na castingu.
"Na szybko mogę powiedzieć, że czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam. Emocje były mega duże. Ani przez chwilę nie poczułam zmęczenia, nie zmrużyłam oka. Właściwie nic nie jadłam poza tym, co było na scenie, bo naprawdę nie chciało mi się jeść. Czułam (...) [ekscytację - przyp. aut.] i wsparcie widowni" - mówiła w nagraniu, które znalazło się na oficjalnym instagramowym profilu Malta Festival.
A już wkrótce będzie można zobaczyć ją w kolejnej oryginalnej produkcji. To wydarzy się dosłownie za chwilę.
Przed południem potwierdziły się doniesienia ws. Cieleckiej. Nie do wiary, to wydarzy się już jutro
Pół roku temu wyszło na jaw, że Cielecka dołączyła do obsady serialowej "Lalki" w reżyserii Pawła Maślony. Obok niej na ekranie wystąpią jeszcze Tomasz Schuchardt, Sandra Drzymalska, Julia Wyszyńska, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik czy Jacek Braciak.
W końcu nadeszły ekscytujące wieści ws. produkcji. 54-latka opublikowała na InstaStories kilka nagrań i zdjęć z planu produkcji Netfliksa, na których widać ją i jej kolegów po fachu w strojach z epoki.
"Jutro 'Lalka' wjedzie na pełnej. Już za chwilę, już za momencik" - zapowiadała Magdalena.
Przypomnijmy, że dokładnie dwa tygodnie później do kin wejdzie filmowa wersja klasycznej powieści w reżyserii Macieja Kawalskiego z pełną znanych nazwisk obsadą. Seria przeznaczona na platformę VOD będzie się jednak znacznie od niej różnić...

Cielecka wyjawiła ws. serialowej "Lalki". Jest zupełnie inna niż film
Odkąd potwierdziło się, że niemal w jednym czasie na rynku ukażą się dwie nowe adaptacje "Lalki" stało się jasne, że tytuł i mniej lub bardziej wyraźne powiązania z oryginałem to jedyne, co je łączy. Wizja Maślony jest ponoć bardziej nowoczesna.
"Opowiada to w taki sposób, który nie jest grzeczny, który jest współczesny, nasz, dzisiejszy. Oczywiście my jesteśmy w kostiumie, wszystko tam się zgadza, każdy detal historyczny, ale jednak to jest podkręcone (...). [Maślona] nie boi się ludzkiej natury w żadnej postaci. Prawdziwej ludzkiej natury. Tego, że (...) w tych krynolinach i wypudrowani i pięknie uczesani (...) zachowujemy się nieprzystojnie (...)" - mówiła Cielecka w podcaście "WojewódzkiKędzierski".
Widzowie będą mieli okazję przekonać się o tym na własne oczy już 16 września.
Zobacz też:
Cielecka potwierdziła doniesienia ws. Gelnera. Można się było spodziewać
Cielecka po latach rozwiała wątpliwości ws. relacji z Gelnerem. "Trzeba to powiedzieć otwarcie"








