Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Prawnicy Dariusza K. przedłużają postępowanie. Do więzienia szybko nie trafi

Prawnicy Dariusza K., skazanego na 7 lat, starają się, by nie siedział za kratami w dniu swoich urodzin.

Dariusz K. prawie dwa lata temu przejechał na pasach kobietę. Był po kokainie i przekroczył prędkość. W kwietniu usłyszał wyrok skazujący go na siedmioletnie więzienie, ale na poczet kary zaliczono mu pobyt w areszcie, więc do odsiadki zostało mu już tylko pięć lat.

Jak dowiedziało się nieoficjalnie "Twoje Imperium", jego adwokaci dwoją się i troją, by nie trafił do więzienia i odbył resztę kary w systemie dozoru elektronicznego z powodu złego stanu zdrowia. Już podczas procesu podnosili kwestię problemów z wątrobą swego klienta.

Reklama

Na razie złożyli w sądzie wniosek o uzasadnienie wyroku i jeśli się z nim nie zgodzą, będą mieć otwartą drogę do apelacji. "Wyrok nie jest prawomocny i nie może się uprawomocnić, póki nie zakończy się postępowanie apelacyjne. To może trwać nawet kilka miesięcy" - mówi rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie, Ewa Leszczyńska-Furtak.

Do więzienia więc K. prędko nie pójdzie. Czy dzięki staraniom prawników przed ogłoszeniem wyroku opuści areszt?

Twoje Imperium
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz K.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »