Doniesienia ws. Nataszy Urbańskiej potwierdziły się po trzydziestu latach
Natasza Urbańska jest jedną z najlepiej rozpoznawanych artystek w naszym kraju. W trakcie trwającej już trzy dekady kariery zdążyła udowodnić, że jest naprawdę utalentowaną kobietą. Zachwyca fanów nie tylko na scenie teatralnej, ale również w branży muzycznej.
Swoje pierwsze kroki w show-biznesie artystka stawiała w legendarnym musicalu "Metro".
"Odkąd przyszłam, stąd nie wychodzę, rzeczywiście. Mam wrażenie, że jest to mój drugi dom i nie wiem, kiedy te trzydzieści lat na tej scenie - i nie tylko na szczęście na tej scenie - minęło. To jest jak pstryknięcie" - Natasza Urbańska potwierdziła doniesienia w rozmowie z Olivierem Janiakiem dla portalu CoZaTydzień.
Prawda ws. Nataszy Urbańskiej wyszła na jaw po latach. "Nie chciałam go widzieć na oczy"
Artystka w wywiadzie wspomniała także o początkach swojej znajomości z Januszem Józefowiczem. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce, kiedy pojawiła się na castingu do musicalu "Metro". Nie dostała jednak roli ze względu na wiek. Mocno to przeżyła.
"(…) Wiesz, ja się tak obraziłam na cały świat - na nich przede wszystkim, a na Józefowicza to już w ogóle. Nie chciałam go widzieć na oczy. Dostałam się tu jako tancerka i później zrozumiałam po kilku latach, że nie chcę być w drugim rzędzie i towarzyszyć komuś, tylko chcę być w tym pierwszym rzędzie - i to było bardzo trudne" - podkreśliła.
Choć dziś są szczęśliwym małżeństwem, to początki związku Urbańskiej i Józefowicza nie były takie proste.
"Początki rzeczywiście nie były łatwe, ale docieraliśmy się po drodze i musieliśmy sobie ustalić dokładnie, jakie są nasze relacje tu, w teatrze, a jakie poza teatrem, bo to są dwie różne sfery - i musieliśmy nauczyć się to oddzielać. Więcej ode mnie wymagał, więc ja też przyspieszyłam w moim rozwoju, bo zawsze musiałam być gotowa, musiałam pokazać mu, że potrafię, że umiem się wspiąć. I to wymagało ode mnie dużo pracy, ale jestem mu za to wdzięczna" - przyznała aktorka.
ZOBACZ TAKŻE:
Natasza Urbańska opublikowała ważne zdjęcie. Długo z tym zwlekała
To musiało się tak skończyć. Urbańska potwierdziła doniesienia, wystarczyły dwa słowa








