Przejdź na stronę główną Interia.pl

Prawda dopiero teraz wychodzi na jaw! Meghan Markle omal nie odwołała ślubu z Harrym!

Książę Harry (32 l.) ponoć chciał dobrze, ale swym zachowaniem omal nie doprowadził do odwołania ślubu przez ukochaną. Właśnie ujawniono kulisy przedślubnych przygotowań...

Czwartek, 24 maja, 6 dni po ślubie księcia Harry’ego z Meghan. W jednej z restauracji w Londynie przy stoliku na dworze całuje się zakochana para. 

Reklama

Ona to Chelsy Davy (32 l.), była dziewczyna księcia. Jej towarzysz to producent telewizyjny James Marshall (44 l.). Zakochani są bardzo zajęci sobą. 

On cały czas opowiada dowcipy, ona co chwilę wybucha śmiechem. Razem podziwiają pierścionek na serdecznym palcu lewej ręki Chelsy. Czyżby się zaręczyli?

A być może to tylko gra byłej dziewczyny księcia z mediami. Chciała pokazać, że ona też jest szczęśliwie zakochana, po tym, jak cały świat obiegły zdjęcia jej zamyślonej, smutnej, gdy Harry składał swojej wybrance małżeńską przysięgę…

Byli za młodzi na poważny związek

Chelsy i Harry byli parą przez 7 lat. Poznali się w 2004 roku przez znajomych. Urodzona i wychowana w Zimbabwe (południowa Afryka) córka milionera miała wówczas 19 lat. 

To dzięki niej Harry pokochał Afrykę, zaczął jeździć tam z misjami charytatywnymi. Chelsy zaś dla Harry’ego podjęła studia w Anglii.

Związek tej pary był bardzo burzliwy. Z jednej strony byli w sobie bardzo zakochani, ale z drugiej – byli jeszcze za młodzi, chcieli się wyszaleć. Chelsy nie znosiła bycia na świeczniku, oficjalnych imprez, poprawności, czyli wszystkiego, na co powinna być gotowa partnerka księcia.

Harry zaś nie zawsze traktował poważnie ich związek. Bywało, że zapomniał przyjechać po swoją dziewczynę na lotnisko. Zamiast świętować z nią urodziny, wolał pójść w towarzystwie kolegów na mecz rugby. 

W 2011 roku zakończyli związek. Od tamtej pory Harry miał kilka dziewczyn, Chelsy również była zakochana, nawet się zaręczyła, ale zamiast ślubu nastąpiło rozstanie… 

W sierpniu 2015 roku książę i jego była ukochana znów zbliżyli się do siebie, podobno chcieli spróbować jeszcze raz, ale nie udało się.

Gdy Harry i Meghan przygotowywali listę gości na ślub, dla księcia było oczywiste, że musi wysłać też zaproszenie do Chelsy, która wciąż była mu bliska. Żeby nie stwarzać wrażenia, że coś go z nią jeszcze łączy, zaprosił też inne swoje byłe dziewczyny, Cressidę Bonas i Ellie Goulding. 

Ten gest miał świadczyć o tym, że Harry rozstawał się z poprzednimi partnerkami w przyjaźni i nie żywią do siebie żadnych uraz. Tak samo zrobił przed laty jego ojciec, książę Karol, gdy na swój ślub z Dianą zaprosił Kamilę Parker-Bowles. 

Lecz wydaje się, że Harry nie przemyślał dobrze konsekwencji swojego kroku. W efekcie, w internecie od dwóch tygodni krążą zdjęcia zasmuconej Chelsy, która słucha przysięgi małżeńskiej byłego ukochanego…

Już nigdy się nie spotkają?

Niewiele brakowało, a Chelsy wcale nie przyszłaby na ślub. Kilka dni wcześniej odbyła bowiem z Harrym bardzo emocjonalną rozmowę telefoniczną.

To było ich pożegnanie. Chelsy płakała i powiedziała księciu, że nie wie, czy po tej rozmowie będzie w stanie przyjść na uroczystość.

Całe zamieszanie zapewne sprawiło też przykrość pannie młodej. Meghan już raz udowodniła, że jest o Harry’go bardzo zazdrosna. 

"Po narzeczeńskiej kłótni uciekła do USA i chciała rozstać się z księciem. Z pewnością zrobi wszystko, by Harry i Chelsy już nigdy się nie spotkali" - przekonuje "Życie na Gorąco".

Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje