Reklama

Reklama

Reklama

Pożegnanie Zbigniewa Wodeckiego pełne pretensji

Zdzisława Sośnicka (71 l.) ma żal, że organizatorzy pożegnalnej trasy Zbigniewa Wodeckiego zapomnieli o niej.

Duety Zbigniewa Wodeckiego, m.in. ze Zdzisławą Sośnicką, miały być ozdobą jubileuszowych koncertów piosenkarza. Ich wielki przebój "Z tobą chcę oglądać świat" zna cała Polska. Oboje zresztą prywatnie bardzo się przyjaźnili. Jednak niespodziewana śmierć artysty pokrzyżowała plany.

Niedawno Mariusz Nowicki, menedżer artysty, i reżyser Jacek Lisewski poinformowali, że w hołdzie dla wokalisty koncerty będą kontynuowane podczas jesiennej trasy. Z tym że będą teraz nazywały się nie "Mój jubileusz", ale "Twój jubileusz".

Na stronie internetowej firmy Sollus Entertainment, która je organizuje, pojawiła się już lista miast oraz wykonawców, którzy zaśpiewają i zagrają ku pamięci pana Zbigniewa. Wśród nich są m.in. Beata Rybotycka, Jacek Wójcicki, skrzypek Mariusz Patyra, Grupa MoCarta i Olga Bończyk. Zdzisławy Sośnickiej jednak na liście nie ma...

Reklama

Organizatorzy przedsięwzięcia zapewniają, że obsada dla każdego z koncertów może być inna ze względu na inne zobowiązania występujących w nim artystów. Na liście są głównie krakowscy muzycy, związani ze Zbigniewem Wodeckim najbardziej, bo przecież z tego miasta pochodził. Ale jest też Olga Bończyk (49 l.), z którą pana Zbigniewa łączyła bliska przyjaźń.

Pytany o współpracę z Olgą Bończyk, Wodecki nie krył, że jest pod ogromnym wrażeniem jej talentu wokalnego. Podczas koncertów wspólnie wykonywali piosenkę "Lubię wracać tam, gdzie byłem". Ta przyjaźń budziła emocje. W świecie show-biznesu mówiło się, że nie zawsze była po myśli rodziny pana Zbigniewa.

Jednak skoro Olga Bończyk będzie występowała na wspomnieniowych koncertach, dlaczego nie pojawi się na nich Zdzisława Sośnicka?

Piosenkarka w rozmowie z jedną z gazet nie kryła żalu, że nie dostała zaproszenia na "Twój jubileusz". Co prawda nie będzie tam też Ewy Demarczyk (76 l.), z którą Wodecki równie często w przeszłości występował, ale ona już dawno zakończyła karierę i absolutnie nie zamierza wracać na scenę.

Dziennikarze "Życia na Gorąco" starali się u źródeł dowiedzieć, co stało za taką decyzją. W firmie Sollus Entertainment niechętnie rozmawiano na ten temat. Tłumaczono się awarią systemu komputerowego oraz nieobecnością osób, które bezpośrednio są zaangażowane w przedsięwzięcie.

Pytania przesłane drogą mailową także pozostały bez odpowiedzi. Szkoda, bo pewnie publiczność koncertowa chętnie dowiedziałaby się, dlaczego organizatorzy nie przewidzieli udziału Zdzisławy Sośnickiej na koncertach wspomnieniowych Zbigniewa Wodeckiego. W końcu to właśnie on namówił ją do powrotu na scenę po dziesięciu latach nieobecności!

Wypada liczyć na to, że organizatorzy koncertów (lista jest długa: m.in. Gdynia, Łódź, Kraków oraz Poznań) zreflektują się i jednak zaproszą Zdzisławę Sośnicką, przynajmniej na kilka występów. Byłby to nie tylko piękny gest skierowany w jej stronę, ale też wypełnienie muzycznego testamentu Zbigniewa Wodeckiego. To w końcu on chciał z nią śpiewać podczas swojego jubileuszu.

***

Zobacz więcej materiałów:

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Wodecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy